SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty kolarstwo Tak oszukuje się podczas Tour de France? "Dzięki temu właściwie nie ma potrzeby pedałowania"

Tak oszukuje się podczas Tour de France? "Dzięki temu właściwie nie ma potrzeby pedałowania"

19.07.2017, godz. 07:24
Chris Froome wygrał Tour de France
foto: Eastnews

Doping w kolarstwie stał się na tyle powszechny, że kibice pogubili się już, który z zawodników został zdyskwalifikowany za stosowanie zakazanych substancji, a który po prostu zakończył karierę. Według dziennika "L'Express" zawodnicy podczas Tour de France wspomagają w zakazany sposób nie tylko siebie, lecz także swoje... rowery! Dziennikarze ustalili, że w zeszłym roku na celowniku znalazł się między innymi zwycięzca "Wielkiej Pętli" Chris Froome.

Cała sprawa wygląda z pozoru na dość nieprawdopodobną, ale według dziennika "L'Express" jest bardzo poważna. W 2016 roku dwie największe francuskie organizacje zwalczające doping (Francuska Agencja ds. Walki z Dopingiem - AFLD oraz Centralne Biuro Zdrowia Publicznego - Oclaesp) przeprowadziły szereg kontroli, mających wykazać stosowanie dopingu mechanicznego przez kolarzy, jadących w Tour de France. Na celowniku znalazł się między innymi Chris Froome. Brytyjczyk triumfował w "Wielkiej Pętli" w latach 2013, 2015 oraz właśnie 2016. W tegorocznej edycji na razie prowadzi.

Polski kolarz pokazał przerażające zdjęcie po etapie Tour de France

- Zaczęliśmy różne kontrole, użyliśmy odpowiedniego sprzętu, ale nie pozwolił on na wykrycie żadnych oznak mechanicznego wspomagania - stwierdził informator gazety, pracujący w jednej z dwóch wymienionych wyżej instytucji. Dziennikarze sugerują, że powody mogą być dwa. Po pierwsze, kolarze dowiedzieli się o ewentualnych kontrolach i zrezygnowali z oszukiwania. Drugi, bardziej realny według pracowników organizacji, to taki, że sposób w jaki stosowano doping mechaniczny był niemożliwy do wychwycenia. - Możliwości technologiczne są wyrafinowane, każdy system się miniaturyzuje. Teraz czymś normalnym może być już elektromagnes zintegrowany ze strukturą koła. Pozwala to wygenerować dodatkową energię właściwie bez potrzeby pedałowania - stwierdził informator.

Michał Kwiatkowski wielkim człowiekiem jest i basta. Tym razem pomógł liderowi TdF

Jedno jest pewne - jeśli peleton stosuje doping mechaniczny to jest zdecydowanie bardziej przebiegły od kontrolujących. Dotychczas ujawniono zaledwie jeden przypadek dopingu mechanicznego, na którym wpadła 23-letnia Femke Van den Driessche. Stosowała ona mały silniczek, dodający mocy. Podczas zeszłorocznego Tour de France komisje przeprowadziły aż 3773 testy, mające ujawnić nielegalne działania. Zarówno kamery termowizyjne, jak i prześwietlenia nie przyniosły rezultatu i nikogo nie złapano.

Źródło: NOWA TV
autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: