SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty koszykówka Marcin Gortat przejęty śmiercią żyrafki: Będzie mi go brakowało

Marcin Gortat przejęty śmiercią żyrafki: Będzie mi go brakowało

28.06.2017, godz. 12:11
żyrafa Gortat ZOO
żyrafa Gortat ZOO foto: Facebook

We wtorek pisaliśmy o bardzo smutnej wiadomości, która dotarła do nas z warszawskiego ogrodu zoologicznego. W weekend w stołecznym zoo zmarł półotoraroczny samiec żyrafy Gortat. Swoje imię zawdzięczał najbardziej znanemu polskiemu koszykarzowi, który ponad rok temu został jego ojcem chrzestnym. Marcin Gortat słyszał już smutne wieści i odniósł się do nich za pośrednictwem Facebooka.

Żyrafa Gortat na świat przyszła pod koniec 2015 roku. Już przy porodzie pojawiły się problemy. Zwierzę nie mogło wstać, a matka w ogóle nie wykazywała nim zainteresowania. Dzięki odpowiedniej opiece zaczęło dochodzić do siebie i wydawało się, że odzyska pełnię zdrowia. Niestety, w weekend warszawskie zoo poinformowało, że półtoraroczne zwierzę przegrało walkę z ciężką chorobą i umarło. Smutku nie ukrywał Marcin Gortat, który w lutym ubiegłego roku został ojcem chrzestnym podopiecznego stołecznego ogrodu.

Smutna historia z zoo. Nie żyje żyrafa, której chrzestnym był Marcin Gortat

"Straciłem mojego chrześniaka, którego będzie mi bardzo brakowało" - napisał na Facebooku koszykarz Washington Wizards. Kilka miesięcy temu sportowiec przesłał do zoo 213 butelek mleka z okazji osiągnięcia przez zwierzę 213 centymetrów wzrostu. Dokładnie tyle samo mierzy jedyny Polak w NBA.

Źródło: X-NEWS
autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: