SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty koszykówka Marcin Gortat rozmawiał z szefem Washington Wizards. Zostanie w klubie czy odejdzie?

Marcin Gortat rozmawiał z szefem Washington Wizards. Zostanie w klubie czy odejdzie?

22.06.2017, godz. 08:31
Marcin Gortat
Marcin Gortat foto: EAST NEWS

Tuż po odpadnięciu w II rundzie play-off NBA Marcin Gortat, polski środkowy Washington Wizards, niedwuznacznie dał do zrozumienia, że nie czuje się komfortowo w obecnej roli, jaką pełni w klubie ze stolicy USA. Odebrano to jako możliwość pożegnania łodzianina z „Czarodziejami”. Ostatnio nasz gracz rozmawiał na ten temat z głównym menedżerem Wizards. Jakie zapały decyzje?

Polak ma jeszcze ważny przez 2 lata kontrakt, ale kilka tygodni temu mocno zasygnalizował, że zastanowi się czy pasuje do tej drużyny. Wyczuwało się, że nie wyklucza zmiany klubu. – Zagrałem w tym sezonie 103 mecze, nie opuściłem ani jednego. Nie zawaliłem żadnego treningu czy rozgrzewki. A do tego jestem najstarszy w drużynie – powiedział łodzianin. – Wiem jak działa ten biznes. Ian Mahinmi (zmiennik Gortata, który rok temu podpisał 4-letnią umowę – red.) jest młodszy i ma dłuższy kontrakt. Jestem przygotowany na wszystko, tak na wszelki wypadek. Będziemy rozmawiać z szefami klubu – zapowiadał Gortat.

I do takich rozmów ostatnio doszło. Poinformował o tym Ernie Grunfeld, generalny menedżer Wizards, czyli człowiek, który odpowiada za politykę transferową zespołu z Waszyngtonu. Z wypowiedzi prezesa klubu ds. koszykarskich wynika, że „Czarodzieje” są zainteresowani tym, by Polak pozostał. – Rozmawiałem z Marchem (tak nazywany jest Marcin w USA – red.). March jest z nami od czterech lat i przez ten czas notował średnio double-double w punktach i zbiórkach, w trzech z tych czterech sezonów grał z nami w II rundzie play-off i stanowi istotny element wszystkiego, co robimy – powiedział Grunfeld. – Każdy może się czuć sfrustrowany po dołującej porażce z Boston Celtics w ciężkiej serii meczów. March jest z nami i pozostanie ważną częścią tego, co robimy.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: