SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty koszykówka Smutna historia z zoo. Nie żyje żyrafa, której chrzestnym był Marcin Gortat

Smutna historia z zoo. Nie żyje żyrafa, której chrzestnym był Marcin Gortat

27.06.2017, godz. 09:58
żyrafa Gortat ZOO
żyrafa Gortat ZOO foto: Facebook

Bardzo smutna wiadomość dotarła do nas z warszawskiego ogrodu zoologicznego. W weekend zmarła półtora roczna żyrafka o imieniu Gortat. Zwierzę przegrało walkę z ciężką chorobą. Jej ojcem chrzestnym w przeszłości został Marcin Gortat, koszykarz Washington Wizards, jedyny Polak w NBA. Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że dzięki odpowiedniej opiece zwierzęciu uda się odzyskać pełnię zdrowia.

Żyrafek Gortat urodził się pod koniec 2015 roku. Już od samego początku miał problemy ze zdrowiem, o czym poinformowano w wiadomości zamieszczonej na facebookowym profilu warszawskiego zoo. "Gortatek urodził się 22 listopada 2015 roku. Poród nie odbył się bez trudności, maluch był słaby i nie wstawał, tak jak to robią nowo narodzone żyrafy. Matka nie wykazywała zainteresowania dzieckiem" - napisano. Po początkowych problemach, wydawało się, że zwierzę odzyskuje pełnię zdrowia. "Dzięki pomocy lekarskiej i troskliwej opiece rodziców zastępczych (opiekunów), maluch zaczął wstawać i powoli odzyskiwać zdrowie oraz siły" - czytamy dalej.

Marcin Gortat został ojcem chrzestnym sparaliżowanej ŻYRAFY! Wysłał zwierzęciu 213 litrów mleka

Niestety, 24 czerwca rano samca żyrafy znaleziono martwego. "Kres jego życiu połozyła bardzo poważna choroba i pomimo wysiłku naszego zespołu nie udało się go uratować" - tłumaczą pracownicy zoo. Imię zwierzęcia nie zostało wybrane przypadkowo. Na początku 2016 roku jego ojcem chrzestnym został Marcin Gortat. Koszykarz Washington Wizards, poruszony historią malucha, starał się wspierać podopiecznego na różne sposoby. Przesłał między innymi 213 butelek mleka, a w sierpniu 2016 roku złożył mu osobistą wizytę.

 

Źródło: X-NEWS
autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: