SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty lekkoatletyka Adam Kszczot: Jestem zachłanny na rekordy [ZDJĘCIA]

Adam Kszczot: Jestem zachłanny na rekordy [ZDJĘCIA]

10.03.2017, godz. 07:01
Adam Kszczot
Adam Kszczot foto:

Adam Kszczot (28 l.) zakończył sezon halowy jako mistrz Europy i drugi zawodnik tegorocznej tabeli światowej w biegu na 800 m. Dawno otrząsnął się z olimpijskiej porażki i czeka z wielkimi nadziejami na sezon letni.

"SE": - Przed mistrzostwach Europy w Belgradzie zapowiadał pan, że rywale będą mieli "przerąbane" w tym roku... Sprawdziło się.

Adam Kszczot: - Rzeczywiście mają twardy orzech do zgryzienia, jak mnie zaskoczyć i kiedy, bo sprawdzam się i w biegach rozgrywanych w szybkim tempie, i w wolnym, do każdego jestem dobrze przygotowany taktycznie. Zaskoczyć mnie można, ale mam nadzieję, że rywale nie wiedzą jak.

- Czyli jest pan lepszy niż w ubiegłym roku?

- Nie, na razie jestem gorszy. Zostawiliśmy z trenerem Zbigniewem Królem trochę energii, żeby zmienić bodźce treningowe przed sezonem letnim.

- Jak trzeba trenować w 28. roku życia?

- W moim wieku przede wszystkim. mądrze. Tylko doświadczenie i mądrość mogą uchronić mnie przed kontuzjami i błędami w przygotowaniach. A trening trzeba zmieniać, bo skuteczność bodźców jest ograniczona w czasie.

- Do jakiego rezultatu chciałby Pan dojść w sezonie letnim w biegu na 800 metrów?

- Minuta czterdzieści dwie sekundy, a dalej dwa znaki zapytania - dla wyobraźni. Na pewno chciałbym być szybszy niż dotąd. Bardzo jestem zachłanny na takie rekordy.

- Czy ta pewność siebie nie będzie pańskim wrogiem?

- Nie. Znam swoją wartość, a to coś zupełnie innego niż buta. A czempionat w Belgradzie pokazał, że treningi przynoszą dobry efekt.

- Jak idzie sprzedaż amerykańskich aut przez Adam Kszczot Company?

- Wraz ze szwagrem sprzedaliśmy tej zimy drugie auto, Dodge'a Challengera w typie muscle car. Sprowadzam atrakcyjne i trudno dostępne samochody, którymi sam chciałbym się przejechać, a dopiero potem odsprzedać. Więc jeśli trafi się dobra okazja, to sprowadzę kolejne auto. A teraz jeżdżę fordem mustangiem.

autor: Rozmawiał Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: