SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty lekkoatletyka Afera alkoholowa lekkoatletów. Którzy sportowcy najbardziej zabalowali?

Afera alkoholowa lekkoatletów. Którzy sportowcy najbardziej zabalowali?

07.04.2017, godz. 07:14
Piotr Lisek i Konrad Bukowiecki
Piotr Lisek i Konrad Bukowiecki foto: Facebook

Nie milkną echa afery alkoholowej na zgrupowaniu polskich lekkoatletów w Kalifornii. Kulomiot Konrad Bukowiecki (20 l.), tyczkarz Piotr Lisek (25 l.) i inne nasze gwiazdy trenujące w luksusowym ośrodku w Chula Vista po incydencie zostały wyproszone z hotelu, w którym mieszkały. Jak ustalił "Super Express", najbardziej winni są miotacze.

Na zgrupowaniu przebywa 8 czołowych polskich lekkoatletów - poza Bukowieckim i Liskiem również młociarze Anita Włodarczyk, Wojciech Nowicki i Joanna Fiodorow, skoczkowie wzwyż Kamila Lićwinko i Sylwester Bednarek oraz kulomiot Andrzej Regin. Włodarczyk jako jedyna nie musiała opuszczać hotelu. Mistrzyni olimpijska zdecydowanie odcięła się od afery. "Oświadczam, iż ja i mój sztab szkoleniowy nie mamy nic wspólnego z incydentem, którego konsekwencją było wydalenie polskiej ekipy z ośrodka" - napisała Włodarczyk.

Związek sprawę bagatelizuje

Władze PZLA przekonują, że sprawę niepotrzebnie rozdmuchano, a chodziło jedynie o... znaleziony w lodówce alkohol. "Zawodnicy przyznali się do faktu, iż znaleziono w ich lodówce piwo (...). Po kilkunastu dniach od zaistniałej sytuacji sprawa została ponownie poruszona i poinformowano nas, że status zawodników został zmieniony na „zewnętrzny”" - wyjaśnia PZLA. - Będziemy wyjaśniać sprawę z zawodnikami, ale na tę chwilę i w świetle posiadanej wiedzy nie mamy powodów, aby wszczynać postępowanie dyscyplinarne - dodaje Paweł Olszański, Sekretarz Generalny PZLA.

Były maile z USA do PZLA

Z informacji "SE" wynika jednak, że kierownictwo ośrodka w USA wysłało do PZLA dwa maile, w którym zwracało uwagę na niestosowne zachowanie polskich zawodników, m.in. na imprezie powitalnej. Pisano w nich o kolejnych incydentach z alkoholem, prosząc o interwencję. Najbardziej mieli podpaść Bukowiecki i Fiodorow. Konsekwencje ponieśli nie tylko niesforni miotacze ale również ci, którzy nie pili wcale lub mniej, m.in. tyczkarz Lisek, który na Facebooku skomentował aferę. "Słyszę, że robi się jakiś szum, ponoć jakieś piwo wypiłem, gdyby nawet (sarkazm) to nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć: Na zdrowie kochani!" - napisał Lisek.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: