SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty lekkoatletyka Anita Włodarczyk: Chcę rzucić dalej niż mężczyźni

Anita Włodarczyk: Chcę rzucić dalej niż mężczyźni

11.01.2017, godz. 02:00
Anita Włodarczyk, Rio 2016
Anita Włodarczyk foto:

Anita Włodarczyk (31 l.) zdobyła w 2016 roku złoto olimpijskie, triumfowała w mistrzostwach Europy, dwukrotnie pobiła rekord świata w rzucie młotem i wygrała plebiscyt na najlepszego polskiego sportowca. Ale nie zamierza na tym poprzestać. - Chciałabym rzucić dalej niż wynosi rekord świata mężczyzn - mówi "Super Expressowi".

"Super Express": - Ma już pani w dorobku po trzy tytuły mistrzyni świata i Europy, dwa złote medale olimpijskie i rekordy świata. Konkurencja daleko z tyłu. Jak tu się motywować?

Anita Włodarczyk: - W kolekcji medalowej zdobyłam rzeczywiście wszystko, czego chciałam. Ale motywacji mi nie brakuje. Teraz trzeba powalczyć o czwarte tytuły mistrzyni świata i Europy.

- Warto się po to męczyć?

- Treningi są dla mnie przyjemnością i dobrą zabawą. A kiedy jeszcze zorientowałam się, ilu osobom sprawiłam radość zwycięstwem na igrzyskach, to ochotę do pracy i startów mam jeszcze większą. Już nie mogę się doczekać, żeby znów rzucać młotem. Przez ostatnich kilkanaście dni nie dało się z powodu mrozów w Polsce. Cieszę się, że w środę lecę do RPA. Jestem spragniona rzutów (śmiech).

- A czy jest coś, czego jeszcze pani nie zdobyła?

- Nie ukrywam, że fajnie byłoby rzucić dalej niż wynosi rekord świata mężczyzn. Dzisiaj wydaje się to nieosiągalne, ale ja zawsze stawiam sobie wysokie cele. Spróbuję, chociaż mam świadomość, że będzie to zdecydowanie trudniejsze niż zdobywanie kolejnych złotych medali (rekord świata Anity wynosi 82,98 m, a rekord mężczyzn 86,74 m; przy czym młot kobiet waży 4 kg, a męski 7,26 kg - przyp. red.)

- Pewnie wszyscy panią namawiają, aby dotrwać do igrzysk 2020 w Tokio...

- Jestem o to wielokrotnie pytana. Umówiliśmy się z trenerem Krzysztofem Kaliszewskim, że decyzję podejmiemy po tegorocznych mistrzostwach świata w Londynie.

- Nie myśli pani o startach w innych konkurencjach?

- W ubiegłym roku podczas jednego z treningów wzięłam do ręki dysk, po raz pierwszy od ośmiu lat. Żartowaliśmy z trenerem, że może popróbuję tej zabawy w mistrzostwach Polski 2017. Ale przy rzucie dyskiem wykonuje się inne ruchy niż z młotem. Trzeba byłoby trochę potrenować. Zobaczymy...

autor: Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: