SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty lekkoatletyka Joanna Jóźwik: Myślałam, że to tempo mnie zabije

Joanna Jóźwik: Myślałam, że to tempo mnie zabije

13.02.2017, godz. 02:00
Joanna Jóźwik
foto: EAST NEWS

Joanna Jóźwik (26 l.) wreszcie złamała granicę dwóch minut w biegu na 800 m w hali. Przed zimowym sezonem 2017 mówiła w rozmowie z "Super Expressem", że przewiduje krótki żywot rekordu Polski Lidii Chojeckiej (1.59,99 min) i udało jej się go pobić podczas mityngu Copernicus Cup w Toruniu. Biegaczka AZS AWF Warszawa uzyskała rekordowy czas 1.59,29 s.

- Wciąż nie wiem, jak tego dokonałam. Ten rekord to spełnienie największym moich marzeń. Rewelacja po prostu - mówiła nam po mityngu Jóźwik. - Lubię biegać w Toruniu, bo jest tu szybka bieżnia, i cieszę się, że spełniłam swoje marzenia właśnie tutaj. W trakcie biegu czułam przerażenie, gdy widziałam kolejne międzyczasy. Bałam się, że to tempo mnie zabije. W dodatku na finiszu właściwie walczyłam sama ze sobą. Na szczęście dałam radę i jestem z tego dumna.

"Super Express": - Rekordowe tempo przez dwa pierwsze okrążenia wspaniale rozkręciła Emilia Ankiewicz...

Joanna Jóźwik: - Niesamowicie jestem jej wdzięczna. Poprowadziła mnie świetnie, choć troszkę za szybko. Zastanawiam się, czy przy nieco słabszym tempie na początku ten wynik nie byłby jeszcze lepszy. Chciałam jej podziękować zaraz po biegu, ale nawet nie pamiętam, czy to zrobiłam. Byłam w jakimś amoku.

- Wynikało to z ogromnego zmęczenia?

- Za metą czułam się tragicznie. Chyba nigdy nie byłam tak wyczerpana po starcie. Na początku w ogóle nie wiedziałam, co się dzieje. Pierwszy raz wymiotowałam, naprawdę pierwszy raz w mojej karierze. Teraz wiem, jak czują się zawodnicy, którzy wymiotują regularnie. To jakaś masakra. Pozbierałam się dopiero po kilku minutach. Wtedy napłynęły endorfiny i wielki entuzjazm. Zrozumiałam, że dokonałam czegoś niesamowitego.

- Nadeszła epoka Joanny Jóźwik?

- Czuję, że jeszcze są rezerwy i mogę coś z tego rekordu urwać w kolejnych latach. Najważniejsze jest to, że go pobiłam. bardzo chciałam zapisać się w historii. Ten sezon halowy w zasadzie był podporządkowany właśnie temu. Przyznaję, że pobicie rekordu zajęło mi trochę za dużo czasu, ale do biegania na tym poziomie trzeba być naprawdę w dobrej dyspozycji. Teraz w głowie mam kolejne cele. Chcę złamać granicę 1.59. Stać mnie na to. Chcę jeszcze długo pokazywać wspólnie z Adamem Kszczotem, że 800 metrów to polska konkurencja.

autor: Paweł Skraba (Toruń) zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: