SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty lekkoatletyka Paweł Fajdek: Powalczę o rekord świata!

Paweł Fajdek: Powalczę o rekord świata!

08.05.2017, godz. 02:00
Paweł Fajdek
Paweł Fajdek foto:

Sezon jeszcze na dobre się nie zaczął, a Paweł Fajdek (28 l.) już odjechał rywalom. W tegorocznej światowej tabeli rzutu młotem z wynikiem 81,39 m wyprzedza konkurentów o ponad 4 metry. A w nieoficjalnych zawodach rzucił już nawet 83,00, tylko 93 cm mniej od jego rekordu kraju.

Dwukrotny mistrz świata (2013 i 2015) zakończył kilkuletnią współpracę z trenerem Czesławem Cybulskim po porażce w igrzyskach w Rio. Od jesieni ponownie ćwiczy pod okiem pierwszej trenerki, Jolanty Kumor. Teraz ładuje akumulatory w OPO w Spale.

"Super Express": - Czy forma nie przyszła za wcześnie?

- Na tak wczesnym etapie roku nigdy jeszcze nie rzucałem tak daleko. Ale nie znam swoich limitów, więc nie powiem, że na to za wcześnie. Widzę, że z roku na rok coraz łatwiej dochodzę do maksymalnych wyników. A same rzuty, chociaż bardzo dobre, nie były perfekcyjne.

- Chodzi już panu po głowie rekord świata (wynosi 86,74 m - red.)?

- Nigdy nie mówiłem, że nie mogę rzucić dalej (śmiech). Jeżeli mój trening będzie efektywny, zdarzy się rzut doskonały, przy optymalnej formie, to w perspektywie 3-4 lat może i uda się pobić rekord. Najwcześniej mogę podjąć atak w sezonie 2018.

- Co pan stracił, a co zyskał po zmianie trenera?

- Trudno mi powiedzieć, czy coś straciłem. Ale gdybym miał stracić, to pewnie już by to było widać i nie rzucałbym po 80 metrów, jak wróżyli mi niektórzy. Z Jolantą Kumor pracuje się przyjemniej. Poza tym mieszkam w domu, pod Żarowem. Rodzinę mam przy sobie. Z domu do stadionu mam trzy minuty samochodem. No i godziny treningów układane są pod potrzeby zawodników, a jest nas trzech w grupie. Przedtem było to uzależnione od trenera oraz dziewczyn, które były w tamtej grupie.

- Może więc pan cieszyć się widokiem córeczki.

- Miałem właśnie rodzinną majówkę w Spale, bo moje damy przyjechały do mnie. A dwuletnia Laila rozwija się bardzo naturalnie. I nie widzę przeszkód, by w przyszłości przybrała szczupłą sylwetkę po mamie, a nie taką, jaką ma ojciec (śmiech).

autor: Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: