SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty lekkoatletyka Ryszard Czarnecki: Jak zostanę prezesem PKOl nie będę brał pensji

Ryszard Czarnecki: Jak zostanę prezesem PKOl nie będę brał pensji

21.04.2017, godz. 02:00
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki foto: Super Express

Ryszard Czarnecki (54 l.), europoseł PiS, to jeden z dwóch kandydatów na prezesa PKOl. Wybory odbędą się 22 kwietnia i ich faworytem jest obecnie urzędujący Andrzej Kraśnicki. Czarnecki zapewnia jednak, że nie stoi na straconej pozycji.

"Super Express": - Skąd pomysł, aby wystartować w wyborach?

Ryszard Czarnecki: - Namawiali mnie na to przedstawiciele niektórych środowisk sportowych. Postanowiłem podjąć rękawicę. W sporcie nie jestem kimś nowym. Przez osiem lat byłem prezesem i wiceprezesem żużlowego klubu Sparta Wrocław, byłem we władzach jednego z klubów piłkarskiej Ekstraklasy, jestem przewodniczącym rady fundacji wspierającej polską siatkówkę, działałem w PZPN, gdy decydowały się losy przyznania Polsce i Ukrainie organizacji EURO 2012. Sport to moja pasja.

- Jest pan jednak przede wszystkim czynnym politykiem. To się nie gryzie?

- Wręcz przeciwnie. Jako wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, potężnej instytucji, mógłbym skutecznie działać na rzecz polskiego sportu. W przypadku zwycięstwa nie zamierzam pobierać pensji jako prezes PKOl. Będę pracował społecznie, pozostając europosłem.

- Pana przeciwnik dostał poparcie 33 organizacji sportowych. Pana wsparła jedna.

- To nie do końca tak. Do wyborów zarekomendował mnie Polski Związek Piłki Siatkowej, ale to nie jest 33:1. Bo wiele z podmiotów, o których pan wspomniał, dało rekomendacje panu Kraśnickiemu jeszcze zanim zostałem oficjalnym kandydatem.

- Jaki ma pan pomysł na polski sport?

- Jestem już po rozmowach w Ministerstwie Finansów. Chciałbym, aby polski sport nie był zależny od krótkoterminowych umów sponsorskich, które mogą wygasać przez zmianę strategii danej firmy. W ustawie można zrobić zapisy o ulgach dla podmiotów sponsorujących sport. Mój cel to stworzenie Polskiego Funduszu Olimpijskiego, który zapewniłby stabilizację finansową na długie lata. Mam dużo pomysłów i wierzę, że przekonam delegatów do siebie!

autor: Rozmawiał PK zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: