SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty lekkoatletyka Tomasz Zieliński na dopingu stracił i zyskał. Polak z medalem olimpijskim!

Tomasz Zieliński na dopingu stracił i zyskał. Polak z medalem olimpijskim!

23.11.2016, godz. 16:01
Tomasz Zieliński
Tomasz Zieliński foto: CYFRASPORT

Ale numer! MKOl ogłosił, że 12 kolejnych sportowców startujących na IO w Londynie nie przeszło nowych badań antydopingowych, w tym aż czterech ciężarowców w kategorii do 94 kg. A ponieważ wcześniej w tej wadze zdyskwalifikowano za doping dwóch innych zawodników, brązowy medal olimpijski otrzyma... Tomasz Zieliński (26 l.), który zajął 9. miejsce.

Rywalizacja o medale przed czterema laty w Londynie była farsą. MKOl zawiesił właśnie dwóch medalistów: srebrnego Rosjanina Iwanowa i brązowego Mołdowianina Ciricu oraz Rosjanina Diemanowa (4. miejsce) i Kazacha Otieszowa (7. miejsca). Wcześniej zawieszeni zostali złoty medalista Kazach Iljin oraz szósty Azer Zairow (wszyscy "wpadli" na sterydzie turinabol).

A to oznacza, że złoto za igrzyska w Londynie otrzyma Irańczyk Mohammadpour (zajął 5. miejsce), srebrny - Koreańczyk Min-Jae (8.), a brązowy - Tomasz Zieliński.

- Już krótko po igrzyskach w Rio usłyszałem, że mogę dostać medal za Londyn. Muszę się jednak uzbroić w cierpliwość, bo zanim zakończą się wszystkie procedury, to jeszcze to potrwa - mówi "Super Expressowi" Zieliński, który szacuje, że na medal może poczekać nawet rok.

- Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją, że awansowałem o tyle miejsc. Czy taki medal gorzej smakuje? Nikt mi już go nie założy na szyję, nie zobaczę flagi, stojąc na podium, więc traktuję to jedynie jako formalność - dodaje.Przypomnijmy, że Tomasz wraz ze starszym bratem Adrianem (27 l.) walczą o oczyszczenie z zarzutów stosowania dopingu przed igrzyskami w Rio. Obaj współpracują z adwokatem, jednak dla dobra sprawy nie mogą udzielać szczegółowych informacji. - Sprawa jest w toku, jesteśmy pełni optymizmu i wierzymy, że zostaniemy oczyszczeni - mówi nam Tomasz.

Na razie trwają procedury przed polskimi sądami, ale bracia nie wykluczają, że w ostateczności skierują sprawę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie.

- Na szczęście mamy wokół siebie ludzi, którzy w nas wierzą i nas wspierają. Walczymy o swoje i liczymy, że wrócimy do sportu najszybciej, jak to tylko możliwe - przekonuje młodszy z braci Zielińskich.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: