SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty piłka ręczna Rio 2016: Polska odesłała do domu wicemistrzów olimpijskich! Wygrana ze Szwecją

Rio 2016: Polska odesłała do domu wicemistrzów olimpijskich! Wygrana ze Szwecją

13.08.2016, godz. 02:30
Przemysław Krajewski, piłka ręczna, Polska
foto: EAST NEWS

Ależ to było spotkanie! Mecz Polska - Szwecja dostarczył kibicom mnóstwa emocji. Po raz kolejny nasi szczypiorniści zafundowali fanom nad Wisłą horror. Zakończenie okazało się szczęśliwe i podopieczni Tałanta Dujszebajewa odnieśli swoje drugie zwycięstwo w Rio de Janeiro. Tym samym do domu odesłali samych wicemistrzów olimpijskich!

Mecz Polska - Szwecja zapowiadał się bardzo emocjonująco. Polacy po wygranej z Egiptem 33:25 uwierzyli, że mimo dwóch wcześniejszych porażek mogą osiągnąć bardzo dużo na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. W nocy z soboty na niedzielę musieli jednak pokonać w Arenie Przyszłości Szwedów. Wicemistrzowie olimpijscy w Brazylii spisywali się poniżej oczekiwań. Po trzech kolejkach fazy grupowej nie mieli na koncie żadnego punktu i porażki z Niemcami, Egiptem oraz Słowenią.

Jak można się było spodziewać od samego początku na parkiecie trwała walka o każdy centymetr wolnej przestrzeni. Żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć od rywali na choćby dwie bramki. Duża w tym zasługa bramkarzy. Zarówno Piotr Wyszomirski, jak i Mattias Andersson udowadniali z każdą kolejną obroną, że są golkiperami z najwyższej światowej półki. W ofensywie szczypiornistom brakowało także spokoju. Biało-czerwoni nie mogli poradzić sobie w ataku pozycyjnym przeciwko silnym rywalom, a Szwedom brakowało po prostu pomysłów na rozwiązanie akcji. Po pierwszych, bardzo wyrównanych, trzydziestu minutach minimalnie lepsi byli reprezentanci "Trzech Koron", którzy zeszli do szatni prowadząc 13:12.

Druga połowa lepiej zaczęła się dla naszych reprezentantów. Polacy rzucili dwa gole z rzędu i wydawało się, że pójdą za ciosem. Nic bardziej mylnego. Szwedzi odpowiedzieli czterema kolejnymi trafieniami i w pewnym momencie biało-czerwoni tracili już trzy gole. Na szczęście przewaga rywali się nie powiększyła i do samego końca wynik oscylował w granicach remisu. Na niespełna dwie minuty przed końcową syreną karę dwóch minut otrzymał Tobias Karlsson. Okazało się to decydujące. Polska szybko przejęła dwukrotnie piłkę i za sprawą goli Mariusza Jurkiewicza i Krzysztofa Lijewskiego spokojnie mogła czekać na ostatnie sekundy. W nich przydarzyła się jeszcze strata Michała Daszka, ale ostatecznie podopieczni Tałanta Dujszebajewa okazali się minimalnie lepsi i wygrali 25:24. Tym samym wciąż mogą zająć nawet drugie miejsce w grupie, a do pewnego awansu brakuje im remisu w ostatniej grupowej rywalizacji ze Słowenią. Szwecja, wicemistrz olimpijski z Londynu, już może pakować walizki.

Polska - Szwecja 25:24 (12:13)

Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski - Krzysztof Lijewski, Mateusz Jachlewski, Przemysław Krajewski, Karol Bielecki, Adam Wiśniewski, Bartosz Jurecki, Michał Jurecki, Mariusz Jurkiewicz, Kamil Syprzak, Michał Daszek, Mateusz Kus, Michał Szyba

Szwecja: Mattias Andersson, Mikael Appelgren - Jim Gottfridsson, Kim Andersson, Jerry Tollbring, Lukas Nilsson, Jonathan Stenbacken, Tobias Karlsson, Johan Jakobsson, Fredrik Petersen, Philip Stenmalm, Mattias Zachrisson, Andreas Nilsson, Jesper Nielsen

RELACJA NA ŻYWO Strona odświeża się automatycznie co 30 sekund

Koniec. 25:24. Dwa genialne przechwyty Polaków na koniec i zarówno Jurkiewicz, jak i Lijewski rzucili do pustej bramki rywali. Do tego świetny blok biało-czerwonych! To załatwiło sprawę. Polacy wygrywają po raz drugi na igrzyskach, ależ to był horror! Dziękujemy Panowie! Dziękujemy! Zapraszamy na kolejne relacje portalu sport.se.pl!

58' - 23:22. Świetny blok naszych obrońców na Kimie Anderssonie! Po drugiej stronie boiska genialna akcja Przemka Krajewskiego, który na przebój wszedł w strefę rywali i niemal wepchnął Mattiasa Anderssona do bramki. Chwilę później faul w ataku popełniają "Trzy Korony"

55' - 22:22. Szwedzi w osłabieniu po tytanicznej pracy na kole Bartka Jureckiego. Nieprzepisowo powstrzymywał go Kim Andersson. Dzięki temu zrobiło się trochę miejsca dla Bieleckiego, który mógł skutecznie rzucić z drugiej linii

52' - 20:21. Musimy zrobić coś, co zdeprymuje Szwedów w obronie. Najlepiej byłoby oszukać rywali dwoma-trzema zagraniami z kołem lub skrzydłami. Wtedy rozbilibyśmy ich zasieki i zrobiłoby się trochę miejsca dla rozgrywających. Taaak, łatwo się mówi...

Trzeba wygrać, to nikt nie będzie stylu pamiętał!  

48' - 19:20. Ooojjj, wracamy do horrorów! Tutaj emocje będą do samego końca. Szwedzi bardzo dobrze czują się w obronie. Raz po raz blokują nasze rzuty z drugiej linii. Na szczęście udało się zagrać z kołem i po asyście Jurkiewicza Anderssona pokonał Syprzak

45' - 17:18. Odblokowaliśmy się wreszcie w ataku! Wszystko za sprawą Przemka Krajewskiego, który rzutem w krótki róg kompletnie zaskoczył Anderssona. W polskiej bramce pojawił się Sławek Szmal. Piotrek Wyszomirski po przerwie odbił tylko jeden z sześciu rzutów. Tymczasem pierwszego gola w Rio rzucił Jurkiewicz. Co więcej wywalczył karę dla Nielsena, a że to jego trzecie wykluczenie, to obejrzał czerwoną kartkę

42' - 15:18. Dobry okres gry Szwedów. Rywale, choć grali w osłabieniu, rzucili nam cztery gole z rzędu. Nie możemy pozwalać sobie na takie momenty dekoncentracji, ponieważ czasu do końca coraz mniej...

39' - 15:16. Piotrek Wyszomirski robi co może, żeby Polska wygrała ten mecz. Jeśli my wygramy dzisiaj, to właśnie bramkarz będzie ojcem sukcesu. Ale ćśśś, nic nie zapeszamy!

 

36' - 15:14. Kolejny błąd Szwedów w ataku i dobra akcja Polaków. Syprzak wywalczył rzut karny, który skutecznie wykonał Bielecki. "Kola" gra dzisiaj bardzo dobrze i to on najczęściej znajduje sposób na Anderssona. Od początku drugiej połowy próbujemy więcej grać z kołem, jakby to miała być recepta na twardą obronę rywali. Gdyby "Sypa" złapał teraz piłkę, to faktycznie miałoby to ręce i nogi

33' - 14:13. Dobry początek drugiej połowy. Karol Bielecki znalazł trochę przestrzeni i rzucił bardzo mocno. Nawet taki fachowiec jak Andersson nie miał nic do powiedzenia, wręcz uciekł przed piłką, która leciała jak pocisk. Chwilę później Gottfridsson w słupek, Lijewski przez całe boisko i wychodzimy na prowadzenie!

31' - 12:13. Zaczynamy drugą połowę. Po zwycięstwo, Polsko!

Trochę racji w tym jest. Mamy nadzieję, że ten wyrób sparingowopodobny to my wygramy!  

Przerwa. 12:13. Do przerwy to Szwedzi są lepsi o bramkę, ale taka przewaga to nic. Tym bardziej, że w ostatniej akcji Michał Daszek ruszył do kontry, a faulujący go przeciwnik dostał dwie minuty kary. Drugą połowę rozpoczniemy zatem o jednego więcej w polu. To bardzo zacięty mecz, w dużej mierze dzięki bramkarzom!

28' - 11:12. Piotrek Wyszomirski rzucił gola! Andersson zostawił pustą bramkę, ponieważ jego zespół gra w osłabieniu. Nam udało się zabrać im piłkę i "Wyszu" rzutem przez całe boisko dopisał nam kolejne trafienie

26' - 10:11. Szwecja zaczęła grać skuteczniej w ataku. Z lewego skrzydła dwa razy z rzędu trafił Tollbring. Biało-czerwoni w ofensywie wciąż nie mogą złapać swojego rytmu. Choć nieźle bronimy, to mamy wyraźny problem pod bramką przeciwników

Mattias Andersson i sześciu krasnoludków  

23' - 8:9. Wyszomirski gra na 47% skuteczności w bramce. "Wyszu" spisuje się dzisiaj bardzo dobrze, czego chyba niewielu się spodziewało. Gdyby jego interwencje napędzały jeszcze szybkie kontry naszeg zespołu, to byłoby idealnie...

20' - 7:7. Musimy zrobić dwie rzeczy. Jedną w ataku, jedną w obronie. W ofensywie trzeba przełamać Mattiasa Anderssona - rzucić mu ze trzy, cztery gole z rzędu. W defensywie wykluczyć z gry Jakobssona. Szwedzki rozgrywający to jakieś 30% gry w ataku rywali

17' - 6:5. Wygląda na to, że kontuzja Michała Jureckiego z meczu z Egiptem jest dość poważna. "Dzidziuś" siedzi na ławce i wygląda na to, że dzisiaj parkietu nie powącha. To może być mecz bramkarzy. Świetnie broni zarówno Wyszomirski, jak i Andersson. Cały czas o jedno trafienie więcej mamy my

14' - 5:4. Ta kara jakby zmotywowała Szwedów do lepszej gry w ataku. Okres gry w przewadze zremisowaliśmy. Co ciekawe, gdy rywale znowu zaczęli grać w komplecie, to wrócili do prostych błędów w rozegraniu. Z dobrych wiadomości - Karol Bielecki po raz trzeci rzucił skutecznie, a Piotr Wyszomirski zanotował kolejną udaną interwencję!

Pora nie jest ważna, ważna jest pasja!  

11' - 3:3. Gottfridsson w słupek. Szwedzi wyraźnie nie mają dobrze ustawionych celowników i pomysłów na grę w ataku. Szkoda, że mają Anderssona w bramce, który genialnie obronił rzut Adama Wiśniewskiego. Na szczęście błąd w defensywie Szwedów daje nam karnego, trafionego przez Bieleckiego, i wykluczenie rywala. Odpowiedź rywali z koła

8' - 2:2. Ciężko nam idzie w ataku. Szwedzi są bardzo niedokładni pod naszą bramką, a my nie możemy tego wykorzystać. Szkoda, bo mielibyśmy już kilka trafień więcej od rywali, a tak dajemy się rozkręcić Mattiasowi Anderssonowi. Jeśli golkiper ze Skandynawii dobrze wejdzie w spotkanie, to możemy mieć coraz większe problemy z rzucaniem goli. Na szczęście impas wreszcie przełamuje Karol Bielecki, choć piłka po rękach bramkarza wpadła do siatki

5' - 1:1. Świetna interwencja Wyszomirskiego! Jeśli nasz bramkarz dobrze wejdzie w mecz, to może zamirować naszą bramkę. W ataku na pozycję wyprowadzony Michał Daszek, ale skrzydłowy rzucił obok słupka

3' - 1:1. W bramce od początku Piotrek Wyszomierski. Niestety, w pierwszej akcji "Wyszu" skapitulował. Dobra odpowiedź Krzyśka Lijewskiego w ataku i po jednej pomyłce obu drużyn. Nerwowy początek

1' - 0:0. Zaczynamy! Polska na biało-czerwono. Szwedzi w strojach niebiesko-żółtych

Szwedzi dzisiaj na pewno nie odpuszczą. Choć reprezentacja "Trzech Koron" przegrała trzy mecze (z Niemcami, Egiptem i Słowenią), to wciąż ma szansę na awans do ćwierćfinału. Warunek? Wygrana dzisiaj z Polską. My trzymamy kciuki za biało-czerwonych i liczymy, że nasi szczypiorniści zamkną rywalom drogę do fazy pucharowej

 

Tałant Dujszebajew postanowił dokonać zmiany w składzie przed czwartym meczem turnieju. Za Łukasza Gieraka dokoptował Mariusza Jurkiewicza. "Kaczka" bardzo długo leczył kontuzję, ale w obliczu problemów z środkiem rozegrania była nagła potrzeba, by zawodnik Vive Tauronu Kielce znalazł się w zespole

Witamy w relacji na żywo z meczu Polska - Szwecja piłkarzy ręcznych. Mamy nadzieję, że po pokonaniu Egiptu, biało-czerwoni ponownie uwierzyli w walkę o najwyższe cele w Rio i dzisiaj postawią ku nim kolejny krok. Bądźcie z nami!
False 2925 True 1 2016-08-14 00:40:00 True 30
autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: