SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty piłka ręczna Talant Dujszebajew: Vive się jeszcze nie skończyło!

Talant Dujszebajew: Vive się jeszcze nie skończyło!

04.04.2017, godz. 02:00
Tałant Dujszebajew, Talant
Tałant Dujszebajew foto: EAST NEWS

Piłkarze ręczni Vive Tauronu Kielce nie obronią zdobytego przed rokiem tytułu najlepszej klubowej drużyny Europy. Mistrzowie Polski po dwóch porażkach z francuskim Montpellier (28:33 i 26:28) pożegnali się z Ligą Mistrzów już w 1/8 finału tych rozgrywek. - Jestem dumny z chłopaków, że dali z siebie wszystko - nie robi jednak tragedii z porażki trener Vive Talant Dujszebajew (49 l.).

"Super Express": - Po pierwszej połowie rewanżu prowadziliście z Montpellier 15:11 i byliście o krok od odrobienia pięciu goli z pierwszego meczu. Co się stało z drużyną po przerwie?

Talant Dujszebajew: - Brak koncentracji. To samo było w Montpellier. Po meczu w Kielcach rozmawiałem z trenerem Francuzów i przyznał, że był przekonany, że jego drużyna odpadnie. Dlatego podeszli do spotkań z nami na luzie, nawet jak przegrywali pięcioma bramkami, to bez stresu. Bawili się grą. My byliśmy pod presją. A w takiej sytuacji, w obawie przed popełnieniem błędów, wszystko przychodzi ciężej.

- Co dzieje się w głowie trenera, gdy jego drużyna przez dwadzieścia minut drugiej połowy rzuca tylko pięć goli?

- Było mi szkoda chłopaków. Włożyli w grę wszystko, co mieli najlepszego. Nie udało się. Taki jest sport.

- Odpadnięcie z Ligi Mistrzów już w 1/8 finału to znak że Vive jest słabsze niż rok temu, kiedy wygraliście te rozgrywki?

- Jeśli jesteśmy słabsi, to tylko w głowach. Mentalnie. Po poprzednim sezonie, mistrzostwie i Pucharze Polski, wygranej w Champions League i udziale w igrzyskach w Rio, chłopaki mają prawo czuć znużenie. Nie ma co oceniać naszej gry w kategoriach porażki. 1/8 finału to sukces! Od początku formuły Final Four tylko jedna drużyna po triumfie w Lidze Mistrzów rok później awansowała do najlepszej czwórki. To niemiecka Kilonia. Nikomu więcej to się nie udało.

- To koniec Vive w obecnym składzie personalnym?

- Jeszcze się nie skończyliśmy! Chłopaki są ciągle głodni zwycięstw i jestem pewien, że dadzą kibicom mnóstwo radości.

autor: Rozmawiał Piotr Dobrowolski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: