SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty pozostałe Prawie zemdlał przed metą triathlonu, ale pomógł mu... brat. Wyścig ukończyli razem! [WIDEO]

Prawie zemdlał przed metą triathlonu, ale pomógł mu... brat. Wyścig ukończyli razem! [WIDEO]

20.09.2016, godz. 12:57
Alistair i Jonathan Brownlee, triathlon
foto: EAST NEWS

Na ostatnich metrach triathlonowego wyścigu Pucharu Świata w meksykańskim Cozumel rozegrały się prawdziwie dramatyczne, ale też piękne sceny. Przewodzący stawce Jonathan Brownlee nagle zaczął słaniać się i stanął, ale z pomocą przyszedł mu biegnący niedaleko za nim brat Alistair. Wziął go bowiem pod ramię i wspólnie ukończyli zawody. To się nazywa braterska więź!

W takich sytuacjach widać wyraźnie, że sport to o wiele więcej, niż tylko sucha rywalizacja o wyniki i medale. W dziewiątym, czyli ostatnim w sezonie starcie Pucharu Świata w triathlonie (1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze, 10 km biegu) startowało dwóch braci - Alistair (mistrz olimpijski z Rio i Londynu) i Jonathan (wicemistrz olimpijski z Rio) Brownlee. Drugi z nich miał realne szanse na zwycięstwo w całym cyklu, ale by tego dokonać musiał też wygrać ostatnie zawody w meksykańskim Cozumel. I był tego bardzo bliski, bo długo przewodził stawce, lecz na kilkaset metrów przed metą dało o sobie znać ogromne zmęczenie i wielki upał. Jonathan zaczął wyraźnie słabnąć i słaniać się na nogach, aż wreszcie w ogóle się zatrzymał i nieomal upadł na ziemię.

Niedaleko za nim biegli natomiast jego brat Alistair oraz reprezentant RPA Henri Schoeman. Drugi z braci Brownlee ani przez chwilę nie pomyślał, by zostawić Jonathana na pastwę losu i samemu walczyć o wygraną. Podbiegł do niego, chwycił pod ramię i w ten sposób obaj pokonali 400 metrów dzielące ich od mety. Na samym finiszu Alistair wręcz popchnął chwiejącego się Jonathana, by to ten ukończył wyścig na drugim miejscu. Żadnemu z nich taki wynik nie dał oczekiwanych rezultatów w klasyfikacji generalnej, ale dla kibiców i tak zostali prawdziwymi zwycięzcami tych zawodów.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: