SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty pozostałe Wyszedł pograć w krykieta z kolegami. Stało mu się TO [ZDJĘCIA]

Wyszedł pograć w krykieta z kolegami. Stało mu się TO [ZDJĘCIA]

24.02.2017, godz. 09:40
Alex Tait, krykiet
foto: Twitter

Alex Tait był, jak wielu Brytyjczyków, pasjonatą krykieta. W wolnych chwilach uwielbiał uprawiać tę dyscyplinę z kolegami. Założyli nawet drużynę, która brała udział w amatorskich rozgrywkach. Jeden z meczów skończył się dla mężczyzny tragicznie. Dostał piłką w twarz i doznał aż piętnastu złamań! Jego życie legło przez to w gruzach - nie jest w stanie nawet pracować.

To miał być mecz jak każdy inny. Sportowa rywalizacja, ale w bardzo przyjacielskiej atmosferze - tak przebiegają spotkania w amatorskich ligach. Skończyło się jednak tragicznie. W pewnym momencie Alex Tait dostał błyskawicznie lecącą piłką prosto w twarz. Doszło do aż piętnastu złamań w obrębie twarzoczaszki. Obrażeniom uległy nawet mózg i oczy. Lekarze nie wykluczają, że do końca życia może być niewidomy na prawe oko. Amatora krykieta czeka poważna operacja. Ma zostać mu wstawiona metalowa płytka, która będzie sięgała od jednego ucha do drugiego.

Dramat jest tym większy, że Tait nie ma możliwości nawet powrotu do pracy, a jego budżet domowy jest znacznie uszczuplony. Za kilka miesięcy po raz drugi zostanie ojcem. Pomóc chce mu brytyjska społeczność krykietowa. Zorganizowano już specjalną zbiórkę. Pieniądze mają pomóc w wyjściu na prostą po zabiegu. Na szczytny cel wpłaciło już prawie trzysta osób i zebrano sześć tysięcy funtów. Celem organizatorów jest dziesięć tysięcy.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: