SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty siatkówka Bartosz Kurek po porażce z USA: Maszyna się zacinała, nie zatrybiła

Bartosz Kurek po porażce z USA: Maszyna się zacinała, nie zatrybiła

19.06.2017, godz. 07:32
Bartosz Kurek
Bartosz Kurek podczas meczu Polska-Rosja 0-3 foto: FIVB

W niedzielny wieczór polscy siatkarze nie mieli wesołych min. Nic dziwnego, ponieważ Liga Światowa 2017 dla nich już się zakończyła. Porażka 1:3 ze Stanami Zjednoczonymi przekreśliła szanse biało-czerwonych na udział w turnieju Final Six, który odbędzie się w Kurytybie. Niepocieszony po spotkaniu był między innymi Bartosz Kurek.

W niedzielę wszystko zaczęło się wspaniale. Polacy wiedzieli, że awans może dać im tylko i wyłącznie zwycięstwo. Amerykanie z kolei wiedzieli, że aby liczyć na promocję do Final Six Ligi Światowej 2017, muszą wygrać za trzy punkty. Już pierwszy set pokazał jak zacięte to może być spotkanie. Ku uciesze publiczności podopieczni Ferdinando De Giorgiego wygrali go 31:29. W drugiej partii było już znacznie gorzej. Biało-czerwoni przegrali ją do siedemnastu i wkradły się nerwy.

Przeczytaj: Liga Światowa: Final Six nie dla Polski. Amerykanie dobili biało-czerwonych

Trzeci set znowu był bardzo długi. Żaden z zespołów nie potrafił uciec przeciwnikom. Ostatecznie jednak zwycięsko z niego wyszli reprezentanci Stanów Zjednoczonych, zwyciężając 27:25. Podłamani i wykończeni Polacy w czwartej odsłonie meczu przegrali 20:25 i jasnym stało się, że nie wystąpią w finałowej rozgrywce w dniach 4-8 lipca w Brazylii. Przyczyn porażki próbował szukać Bartosz Kurek. - Maszyna nie zatrybiła tak dobrze, zacinała się. Nie było w tym jednak winy pojedynczego zawodnika czy elementu - stwierdził przyjmujący w rozmowie z interia.pl. - Najlepiej buduje się morale i grę drużyny poprzez zwycięstwa. Tych trudnych wyzwań zabraknie nam przed mistrzostwami Europy - dodał reprezentant Polski.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: