Bartosz Kurek z kosmosu! 38 punktów gwiazdy Resovii

2016-02-12 9:04

Kapitalna forma jednego siatkarza nie wystarczy, jeśli reszta drużyny nic nie gra. Resovia przekonała się o tym po raz kolejny. Porażka u siebie ze Skrą Bełchatów mogła być jeszcze wyższa, gdyby nie fantastyczna dyspozycja Bartosza Kurka (28 l.). Tylko dzięki niemu skończyło się przegraną "zaledwie" 2:3.

Mistrzowie Polski zbudowali gwiazdorski skład, ale na razie jego jedynym niezawodzącym graczem jest Kurek. Walczy za dwóch, 38 pkt przeciwko Skrze robi wrażenie, ale tak na dłuższą metę nie da się grać. Tymczasem Resovii pomału ucieka drugie miejsce premiowane udziałem w finale PlusLigi.

- Wygrał zespół lepszy, ale mam nadzieję, że odgryziemy się jeszcze, tyle że już w korespondencyjnej walce - komentuje Kurek, który sam ciągnął grę. Po trzech setach miał na koncie aż 30 pkt!

Spotkanie mogło się potoczyć inaczej, ale Resovia grająca u siebie wyjątkowo słabo (już piąta ligowa porażka we własnej hali, dawniej zwanej "twierdzą") nie potrafiła postawić kropki nad "i" w drugiej partii. Zespół tej klasy nie ma prawa zawalić seta przy prowadzeniu 20:14, tymczasem zaczął popełniać seryjne błędy na zagrywce i sam Kurek nie był w stanie uratować tonącego okrętu.

- W drugim secie było za dużo naszych błędów, które rywale wykorzystywali bezlitośnie - uważa Kurek. - Ryzykowanie na zagrywce czasem jest potrzebne, ale wtedy było zbędne. Trzeba było dać pograć przeciwnikowi. Skra wyczuła moment i nas skontrowała. Pozytywne wnioski są takie, że wytrzymaliśmy presję i wyciągnęliśmy mecz ze stanu 0:2. Negatywne jest to, że nie zawsze wiemy, jak się zachować na parkiecie - kwituje lider Resovii.

Najnowsze