SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty siatkówka Bombardier Bartłomiej Kluth nową gwiazdą PlusLigi?

Bombardier Bartłomiej Kluth nową gwiazdą PlusLigi?

08.02.2017, godz. 02:00
siatkówka, piłka do siatkówki
foto: EAST NEWS

Nazywam się Kluth. Bartłomiej Kluth - mógłby powtórzyć za Jamesem Bondem nowy bohater siatkarskiej PlusLigi. Atakujący Espadonu Szczecin w meczu z Lotosem Trefl (3:1) rozstrzelał sopocką drużynę, zdobył aż 40 punktów! To rekord sezonu Plus Ligi. Co ciekawe, Kluth (25 l.) został wypożyczony do Espadonu z Lotosu.

- To był mój najlepszy mecz w życiu, a że zdarzył się przeciwko drużynie, z której jestem wypożyczony, to przypadek - mówi skromnie "Super Expressowi" nowy bohater Plus Ligi.

Najpierw grał w badmintona

Do siatkówki trafił z. badmintona, który uprawiał przez 10 lat w klubie SLKS Tramp Orneta na Warmii. - Zdobywałem medale w kategoriach młodzieżowych, ale bez jakichś megasukcesów - mówi nam Bartek. - Siatkówkę lubiłem oglądać, a grałem amatorsko, bo w Ornecie sekcji siatkarskiej nie było.

W 2012 roku nawiązał drogą mailową kontakt ze Zbigniewem Zielińskim, byłym reprezentantem Polski, mającym ponad 200 występów w kadrze, obecnie pracującym w klubie AL Caudry we Francji.

- Zaciekawiły mnie informacje na stronie tego klubu, że trener Zieliński szuka chętnych do siatkówki. Pojechałem, żeby się pokazać i poznać jego opinię, czy nadaję się do poważnego grania. On jest fachowcem z olbrzymim doświadczeniem, na dodatek grał na tej samej pozycji na boisku co ja. To właśnie trener Zieliński dał mi impuls do kontynuowania kariery - podkreśla Kluth.

Testy i wypożyczenia

Po dwóch miesiącach pobytu we Francji zgłosił się na testy do Gdańska i trafił do zespołu Młodej Ligi Lotosu, a trener Radosław Panas wziął go na obóz pierwszego zespołu, gdy atakujący Jakub Jarosz był z kadrą na mistrzostwach Europy. Po roku gry w ML został wypożyczony do Ślepska Suwałki, a na następny sezon do KPS Kęty.

Bartek uważa, że badmintonowe treningi pomagają mu w siatkówce.

- Dzięki nim mam bardzo silne nogi, co pozwala mi skakać wysoko i często, a w siatkówce trzeba swoje wyskakać - mówi pół żartem, pół serio. - W badmintonie podstawą są nogi, a nie ręka, jak niektórzy myślą. Nadgarstek wcale się nie męczy.

Odstawiony w Gdańsku

Na wypożyczeniu w Espadonie Kluth czuje się coraz pewniej i podkreśla, że pod okiem trenera Michała Gogola gra zespołu wygląda dużo lepiej.

- Nie umiemy tylko jeszcze sprzedać w meczach tego, co potrafimy naprawdę. Jestem optymistą i liczę na to, że powtórzę jeszcze taki mecz jak z Lotosem - mówi skromnie. - Czy chciałem coś udowodnić trenerowi Anastasiemu, za którego kadencji zostałem wypożyczony do Espadonu? Nie - zaprzecza kategorycznie. - Znam go tylko z widzenia, bo nigdy nie trenowałem u niego. Pewnie nie było wobec mnie żadnych planów na ten sezon, skoro wypożyczono mnie do Szczecina.

autor: Jerzy Chwałek zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: