SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty siatkówka Ferdinando De Giorgi: Coraz częściej mówię w języku polskim

Ferdinando De Giorgi: Coraz częściej mówię w języku polskim

19.01.2017, godz. 08:38
Ferdinando De Giorgi
Ferdinando De Giorgi foto: Marcin Gadomski/Super Express

Mistrzowie kraju, siatkarze Zaksy Kędzierzyn, zdobyli Puchar Polski, ale nie brak głosów, że. nie powinni się z tego przesadnie cieszyć. Statystyka działa przeciwko podopiecznym Ferdinanda De Giorgiego (56 l.). Włoski szkoleniowiec, który w grudniu objął stery drużyny narodowej, zapewnia jednak "Super Express", że się tym nie przejmuje. Przy okazji opowiada o przygotowaniach do sezonu reprezentacyjnego i nauce polskiego. W tym ostatnim spróbujemy trenerowi pomóc, podpowiadając najpotrzebniejsze zwroty (patrz ramka).

"Super Express": - Wie pan, że w ostatnich 10 sezonach tylko trzy razy triumfator Pucharu Polski zdobył w tym samym roku mistrzostwo?

Ferdinando De Giorgi: - Wszyscy mi ciągle przypominają o tej klątwie, ale ja w nią nie wierzę. Dlaczego miałbym nie chcieć zdobyć Pucharu Polski? To by było bez sensu. To ważny turniej, w którym doskonale sprawdza się charakter i formę drużyny. Pokazaliśmy to i celujemy w następne zwycięstwa.

- Coraz częściej słyszymy pana mówiącego po polsku. Jak idzie nauka?

- Robię małe postępy i mam szczerą chęć poznać wasz język lepiej. Przyznam, że łatwo nie jest, brzmienie słów jest nietypowe, a przez to wymowa trudna. Kiedy siadam przed telewizorem, staram się wyłapywać zdania i słowa. Jestem w stanie zrozumieć sporo, gdy ktoś do mnie mówi powoli. Im szybciej, tym, niestety, gorzej. Potoczną polszczyznę znam słabiej, ale jeśli chodzi o język czysto siatkarski, to proszę bardzo: "do przodu", "do tyłu", "atakuj", "obrona", "przyjęcie", "zagrywka", "wystaw", "spokojnie" (wszystko wypowiedziane poprawnie po polsku - red.).

- Po tym jak został pan trenerem reprezentacji Polski, przybyło obowiązków?

- Nie wydaje mi się, żebym pracował więcej niż do tej pory. Lubię pracę i poświęcam się jej. Oczywiście teraz skupiam się na klubie, jednak i przed nominacją pilnie śledziłem rywalizację w polskiej siatkówce, niewiele się zmienia. Jeśli chodzi o reprezentację, to na razie myślę głównie o planowaniu kalendarza kadry, mam jeszcze czas na pierwsze powołania.

- Ile godzin dziennie pan pracuje?

- Na pewno nie 24, bo choćbym nawet mógł, to bym nie chciał. To niezdrowe. Od rana do wieczora poświęcam się profesji, jednak pamiętam o zachowaniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym.

autor: Rozmawiał Marek Żochowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: