SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty siatkówka PlusLiga. Mariusz Wlazły sam wygra finał? Jest katem Zaksy!

PlusLiga. Mariusz Wlazły sam wygra finał? Jest katem Zaksy!

18.04.2017, godz. 16:14
Mariusz Wlazły, Skra Bełchatów
Mariusz Wlazły podczas meczu Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 3-2 (7 styczenia 2017 roku) foto: CYFRASPORT

Mariusz Wlazły może być najważniejszym zawodnikiem siatkarskiej Skry w finale PlusLigi z Zaksą Kędzierzyn. 9 razy grał w finale ekstraklasy i tylko raz nie założył złota na szyję. Znakomity atakujący uwielbia grać z Zaksą. Na mistrzach Polski zdobył aż 62 punkty!

Na papierze to Skra jest faworytem do mistrzostwa Polski, o które w środę (19.04) i niedzielę (23.04) powalczy z aktualnymi mistrzami. Zespół z Bełchatowa w sezonie zasadniczym grał z kędzierzynianami dwa razy i dwa razy ograł Zaksę – 3:1 na wyjeździe i 3:2 u siebie.

Szczególnie ten drugi mecz na długo pozostanie w pamięci bełchatowskich kibiców. Skra przegrywała już 0:2, by ruszyć w pogoń i odrobić wszystkie straty w trzech kolejno wygranych setach. Bohaterem był Wlazły, który rozegrał najlepszy mecz w sezonie. Zdobył aż 38 punktów, miał 6 asów serwisowych i 70 procentową skuteczność ataku.

W sumie w dwóch ligowych konfrontacjach z Zaksą bombardier Skry zaliczył 62 „oczka” i jeśli ktoś ma być katem obrońców tytułu, to Wlazły nadaje się do tej roli wyjątkowo. - Wszyscy w drużynie cieszymy się, że jesteśmy w finale – mówi Wlazły dzień przed meczem.

- Sezon był długi i ciężki, a to, że zagramy o medal jest dla nas gratyfikacją. Taki był plan i jeden z celów, który sobie założyliśmy. Skra pokazuje ostatnio wysoką formę, potwierdzoną wyeliminowaniem Resovii w półfinałowym dwumeczu (3:0 u siebie i 3:2 na wyjeździe). - Wygrana z Resovią dobrze nas nastroiła, zagraliśmy dwa spotkania na wysokim poziomie i każdy z nas z niecierpliwością czeka na ten finał. Mam nadzieję, że zaprezentujemy się jak najlepiej, a widowisko obejrzy komplet widzów. Gra w Łodzi przy pełnej hali to dla każdego z nas wielkie przeżycie, cieszymy się, że kibice dopiszą i będą nas wspierać – podkreśla Wlazły.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: