SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty motorowe Nicky Hayden chciał ratować ludzi nawet po śmierci. Piękny gest motocyklisty

Nicky Hayden chciał ratować ludzi nawet po śmierci. Piękny gest motocyklisty

24.05.2017, godz. 11:04
Nicky Hayden
Nicky Hayden foto: EAST NEWS

Nicky Hayden był znakomitym motocyklistą, mistrzem świata MotoGP z 2006 roku. Zmarł w wieku 35 lat po nieszczęśliwym wypadku drogowym. Uderzył w niego samochód. Jak wyjawił jego prawnik, Hayden pragnął, aby po śmierci jego organy mogły uratować życie innych osób.

Nicky Hayden zmarł w wyniku poważnych obrażeń, których doznał po nieszczęśliwym wypadku. Podczas jazdy na rowerze uderzył w niego rozpędzony samochód. Sportowiec przeleciał przez maskę, wylądował w rowie, a po chwili został natychmiast przetransportowany do szpitala. Tam lekarze przez kilka dni próbowali ratować jego życie. Niestety, przegrali tę walkę. Amerykanin zmarł w poniedziałek.

Moreno Moresi, prawnik Haydena, na specjalnej konferencji prasowej wyznał, że jego ostatnie życzenie zostało spełnione. Zgodziła się na nie także rodzina motocyklisty. - Zabieg medyczny przeszedł pomyślnie. Polegał on na usunięciu niektórych organów, które w przyszłości mogą uratować komuś życie - mówił Moresi. Dziękował także wszystkim kibicom i najbliższym za wielkie wsparcie dla byłego mistrza świata.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: