SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty motorowe Skandaliczne sceny w Bydgoszczy. Znajomi żużlowców-juniorów pobili się po zawodach

Skandaliczne sceny w Bydgoszczy. Znajomi żużlowców-juniorów pobili się po zawodach

24.05.2017, godz. 12:15
Żużel, speedway
foto: EAST NEWS

Do ogromnego skandalu doszło po rundzie eliminacyjnej Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, które odbyły się w Bydgoszczy. Znajomi i przedstawiciele dwóch młodych zawodników - Patryka Sitarka i Damiana Stalkowskiego. Jeden z żużlowców jeszcze przed startem pierwszego biegu wjechał w motocykl drugiego i poszkodowany musiał zostać odwieziony do szpitala.

Zarzewie bójki w parku maszyn miało miejsce jeszcze przed startem zawodów. Patryk Sitarek z Polonii Bydgoszcz i Damian Stalkowski ze Startu Gniezno mieli zmierzyć się już w pierwszym biegu. Problem w tym, że podczas wyjazdu z boksów Stalkowski wjechał w Sitarka. Poszkodowany został przewieziony do szpitala z podejrzeniem urazu biodra. Po badaniach okazało się jednak, że obrażenia były znacznie poważniejsze - doszło do ucisku między kręgami szyjnymi i niezbędna okazała się konsultacja z neurochirurgiem.

Sitarek, rzecz jasna, nie wziął udziału w zawodach. Tymczasem sprawca zdarzenia zdobył osiem punktów. Jak podała "Gazeta Wyborcza" po zakończeniu imprezy doszło do eskalacji konfliktu. W parku maszyn starli się znajomi i przedstawiciele obu młodych żużlowców. Przedstawiciele Polonii Bydgoszcz uważają, że awanturę wywołali mechanik zawodnika z Gniezna i jego ojciec. Bydgoski klub wystosował już oświadczenie, którego fragment zamieszczamy poniżej.

Oświadczenie Polonii Bydgoszcz:

„Żużlowy Klub Sportowy Polonia wyraża oburzenie z powodu zaistniałej po zawodach 3. rundy Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Bydgoszczy awantury wywołanej przez skandaliczne zachowanie osób z teamu zawodnika GTM Start Gniezno, Damiana Stalkowskiego. Wchodzący w skład ekipy Damiana Stalkowskiego mechanik Damian Kuskowski uderzył bez powodu brata zawodnika naszego klubu, Marcina Sitarka. Następnie, wraz z ojcem Rafałem Kuskowskim wtargnęli do boksu zawodnika Patryka Sitarka, naruszając zakaz przekraczania linii odgradzającej boks zawodnika od osób postronnych, wywołując dalszy ciąg awantury. Na prośbę kierownictwa naszego klubu o opuszczenie bezprawnie zajętego terenu parku maszyn przez służby porządkowe. Nadmieniamy, że pobity brat naszego zawodnika udał się do szpitala na obdukcję lekarską związaną z obrażeniami doznanymi w wyniku napaści panów Kuskowskich. Świadkami zdarzenia było kierownictwo naszego klubu oraz osoby funkcyjne pracujące przy organizacji zawodów."

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: