SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty sporty motorowe Świetny sportowiec, wielki człowiek. Charytatywna działalność Tomasza Golloba

Świetny sportowiec, wielki człowiek. Charytatywna działalność Tomasza Golloba

24.04.2017, godz. 17:53
Tomasz Gollob, motocross, wypadek_1pub
foto:

Tomasz Gollob przez lata notorycznie udowadniał, że jest nie tylko wspaniałym sportowcem, ale też wielkim człowiekiem. Choć jego działalność charytatywna nie była może tak głośno i szeroko opisywana, co sukcesy, m.in. w żużlowych mistrzostwach świata, to 46-latek zawsze chętnie niósł pomoc tym najbardziej potrzebującym. Dlatego teraz, gdy w wyniku strasznego wypadku jego dalsza kariera, a nawet sprawność fizyczna zawisły na włosku, trzeba szczególnie mocno ściskać kciuki za jego powrót do zdrowia.

Jedni mogli go lubić, inni nie. W życiu osobistym też nie był wzorem, stąd zapewne rozwód z wieloletnią małżonką Brygidą. Ale Tomasz Gollob przez lata udowadniał, że wielkie sukcesy, jakie odniósł w żużlu, nie przysłoniły mu tego, co w życiu najważniejsze - pomagania tym najbardziej potrzebującym.

Nigdy nie można było o nim powiedzieć, że do głowy uderzyła mu woda sodowa. Bo swoją działalnością charytatywną zawsze zamykał usta krytykom i nieżyczliwym mu ludziom. Dlatego teraz, gdy w wyniku dramatycznego wypadku jego zdrowie i sprawność fizyczna w przyszłości są mocno zagrożone, tym mocniej trzeba trzymać za niego kciuki.

Bo sam zawsze robił wszystko, by tylko chociaż w małym stopniu ulżyć tym naprawdę cierpiącym. Chętnie dzielił się pieniędzmi i wpłacał je na różne cele charytatywne, wystawiał różne przedmioty na aukcje, z których zysk miał iść na najbardziej potrzebujących. Jak chociażby w zeszłym roku podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie jego żużlowy kombinezon zlicytowano za blisko osiem tysięcy złotych. Dla WOŚP oddał także złoty medal drużynowych mistrzostw Polski, a nawet motocykl.

Ale jego lista charytatywnych działań jest o wiele dłuższa. Gdy wydał książkę pt. "Testament Diabła", część z jej dochodu (blisko dwadzieścia tysięcy złotych) przekazał na diagnostykę i leczenie dzieci z autyzmem. - Zdecydowałem się przeznaczyć na pomoc dzieciom z autyzmem dwa złote z każdego sprzedanego egzemplarza mojej książki. Uważam, że tak trzeba. Pieniądze trafią do Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym SEZAM w Grudziądzu i moim zdaniem będą to bardzo dobrze ulokowane środki - mówił rok temu Gollob w rozmowie z "Faktem". Kilka lat wcześniej na aukcję wystawił swój motocykl, a cała zapłacona za niego kwota miała wpłynąć na konto hospicjum im. świętego Kamila w Gorzowie Wielkopolskim. Z kolei w 2015 roku na licytację przekazał swoje zdjęcia z autografami, z których zysk został przekazany na leczenie chorego na białaczkę Andrzeja przebywającego pod opieką Collegium Medicum w Bydgoszczy.

Duży wpływ na jego chęć niesienia pomocy dzieciom miała matka - wychowanka domu dziecka. - Ja jestem dzieckiem z takiego domu. I bardzo dobrze się tam czułam. Moim marzeniem było, żeby Tomek pomógł takim dzieciom, jakim ja kiedyś byłam. I on to robi. Ma serce. To dobry człowiek - mówiła pani Czesława Gollob w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

To właśnie m.in. dzięki niej siedmiokrotny mistrz świata na żużlu wielokrotnie wspierał domy dziecka. W 2008 roku na konto jednego z nich przekazał 120 tys. dolarów - nagrodę, jaką zdobył za wygranie prestiżowego biegu Super Prix. Wychowankowie jednej z takich placówek mogli też liczyć na fundowane przez Golloba coroczne wakacyjne wyjazdy do szwedzkiego Vastervik.

46-latek wielokrotnie udowadniał, że jest nie tylko świetnym sportowcem, ale też wielkim człowiekiem. Dlatego trzeba trzymać kciuki, że zdoła wrócić do zdrowia i dalej pomagać tym, którzy tego najbardziej potrzebują.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: