SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty motorowe Tomasz Gollob haruje po osiem godzin dziennie

Tomasz Gollob haruje po osiem godzin dziennie

19.06.2017, godz. 06:57
Tomasz Gollob
Tomasz Gollob foto: PAWEŁ SKRABA/SUPER EXPRESS

Trwa walka Tomasza Golloba (46 l.) o powrót do pełnej sprawności. Legendarny żużlowiec w szpitalu w Bydgoszczy przechodzi żmudną rehabilitację. Pomaga mu hydroterapia.

- Tomek ćwiczy bardzo intensywnie, nawet prawie po osiem godzin dziennie. Czasem dopytuje rehabilitantów, czy mogą poćwiczyć jeszcze pół godziny. Ma w sobie determinację. Śmiejemy się, że podczas ćwiczeń Tomek ma minę jak podczas zawodów. Widać zacięcie, sportową złość i determinację - mówi Cezary Rybacki, lekarz i prywatnie przyjaciel Golloba.

Pozytywne efekty przynosi hydroterapia, więc zdecydowano się na zwiększenie częstotliwości zabiegów i dołożenie kolejnego zabiegu związanego z terapią z prądami wodnymi. Tomek coraz więcej czasu poświęca na rehabilitację. Jak wygląda jego standardowy dzień?

- To jest szpital, więc nie można się wyspać - śmieje się Rybacki. - Przed ósmą Tomek zaczyna ćwiczenia. Kilka godzin ciężkiej pracy, przerwa na obiad. Rozmawiałem ostatnio o szpitalnym jedzeniu z Tomkiem. Zapewnia, że wszystko mu smakuje. Zwłaszcza że je już normalnie - tłumaczy dr Rybacki.

Po obiedzie ponownie rozpoczyna się rehabilitacja i trwa do późnego popołudnia. Po południu Gollob nie ma zbyt wiele czasu dla siebie. Odwiedza go mnóstwo osób. Przede wszystkim rodzina. Bardzo często jest u niego Władysław Gollob i brat Jacek z Oskarem. Ostatnio odwiedził go też Władysław Komarnicki.

- Jak już Tomek znajdzie chwilę czasu dla siebie, to z chęcią "wychodzi" (przy pomocy rehabilitantów - red.) na świeże powietrze. Średnio co drugi dzień. Widać, że tęskni za domem, przebywaniem w ogrodzie... Ale to jeszcze chwilę potrwa. Rehabilitacja w szpitalu trwać będzie minimum 16 tygodni, a potem zobaczymy - dodaje Rybacki.

Gollob nie opuści więc szpitala szybciej niż na początku września. Poza spacerami i wizytami znajomych i rodziny zjęty jest czytaniem książek, prasy i oglądaniem telewizji.

- Tomek bardzo przeżył też spotkanie z siedmioletnim Michałem, który choruje na rozległy nowotwór tkanek miękkich. Chłopiec marzył o tym, żeby poznać żużlowego mistrza. Gollob zgodził się natychmiast. Rozmawialiśmy o Michale po spotkaniu. Cieszył się, że zobaczył małego chłopca zafascynowanego mistrzem żużlowym, który dzielnie walczy z chorobą. Podobnie jak Tomasz - dodaje Rybacki.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: