SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty motorowe Tomasz Gollob przeżyje piekło

Tomasz Gollob przeżyje piekło

31.05.2017, godz. 02:00
Marek Cieślak, Tomasz Gollob
Marek Cieślak i Tomasz Gollob foto: Super Express

Trwa walka Tomasza Golloba (46 l.) o powrót do pełnej sprawności po wypadku na crossie i uszkodzeniu rdzenia kręgowego, co skutkowało brakiem czucia od pach w dół. Jakiś czas temu mistrz otrzymał propozycję terapii komórkami macierzystymi. - Nawet nie powinien się zastanawiać - powiedział nam Rafał Kosiec (30 l.), były piłkarz Polonii Warszawa, który 14 miesięcy temu również uszkodził rdzeń kręgowy.

O historii Rafała pisaliśmy wielokrotnie - w marcu ub. roku piłkarz spadł ze schodów i uszkodził rdzeń kręgowy. Wciąż ma problemy z chodzeniem i jest częściowo sparaliżowany.

- Od klatki piersiowej w dół nie czuję nic, nawet temperatury. Odczuwam za to ogromne pieczenie w brzuchu, mam problemy neurologiczne. Wciąż uczę się z tym żyć - mówi Kosiec, który w poniedziałek spotka się z prof. Markiem Haratem, lekarzem, który operował Golloba. - Nie mam wielkich nadziei, że mi pomoże, ale zobaczymy. Zostawię też profesorowi swój numer, by przekazał panu Tomaszowi. Chciałbym mu coś doradzić - tłumaczy Rafał.

Miesiąc temu pojawiła się informacja, że Gollob może poddać się terapii komórkami macierzystymi w jednej z zagranicznych klinik, a leczenie chce mu sfinansować biznesmen i przyjaciel żużlowca Grzegorz Ślak. - Pan Tomasz nie powinien się zastanawiać, jeśli szybko z tego nie skorzysta, to będzie żałował za jakiś czas - przewiduje Kosiec, który komórkami macierzystymi z krwi pępowinowej zaczął być leczony 7 miesięcy po wypadku. - Lekarze odradzali mi to leczenie, ale to wynika z tego, że to wciąż jest testowane, a nie zarejestrowane jako lek. Komórki z pępowiny pomagają na 100 proc. Rozumiem lekarzy, że mają obawy przed czymś, co jest w fazach testów, ale gdyby mieli problem z załatwianiem się, wzwodem czy brakiem seksu, to łapaliby się wszystkiego - mówi Rafał, który dzięki drogiej terapii (jedna seria kosztuje 12-18 tys. zł) odczuwa mniejszy ból i czuje się lepiej fizycznie.

Jeśli 5 czerwca Koścowi udałoby się spotkać z Gollobem, chciałby mu powiedzieć jeszcze jedno:

- Pan Tomasz przejdzie przez piekło psychiczne i musi być na to gotowy. Ja miewałem różne myśli, łącznie z tymi samobójczymi. Nawet jeśli będzie mu pomagał cały świat, tylko on musi sobie to wszystko poukładać w głowie, bo nikt nie wie, jak to jest nie móc się załatwić albo chodzić. Będę trzymał za niego kciuki.

autor: Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: