SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty motorowe Tomasz Gollob rozbił się na torze bezpiecznym nawet dla ośmiolatków

Tomasz Gollob rozbił się na torze bezpiecznym nawet dla ośmiolatków

27.04.2017, godz. 02:00
Władysław Knapp, prezes, Wisła Chełmno
Władysław Knapp foto:

To był przypadek jeden na milion. Do koszmarnego wypadku Tomasza Golloba (46 l.) doszło na torze, na którym jeżdżą nawet dzieci. Szczególnie na feralnym 25-metrowym zjeździe ze skarpy, na którym wywrócił się Gollob, nikomu teoretycznie nie może się nic stać. A jednak.

Złamanie kręgosłupa, uszkodzenie rdzenia kręgowego i niestety bardzo realne zagrożenie, że będzie sparaliżowany do końca życia. Wszystkie sportowe plany Golloba skończyły się na feralnym zjeździe na torze w Chełmnie. Jak twierdzi organizator zawodów Władysław Knap, to miejsce jest dla zawodników bardzo bezpieczne. - Mówi się nieprawdziwe rzeczy na temat naszego toru - broni się Władysław Knap. - Bardzo współczuję Tomkowi, wszyscy trzymamy za niego kciuki. Ale wydawanie wyroków i mówienie, że to wina toru, nie ma teraz żadnego sensu. Ten zjazd nie jest niebezpieczny ani nie był źle przygotowany. Gollob upadł w takim miejscu, że nigdy bym nie pomyślał, że tam może się stać coś tak strasznego. Tomek miał pecha, ale nie można zrzucać winy na tor.

Tuż po strasznej w skutkach kraksie Golloba na torze w Chełmnie odbyły się sześciogodzinne zawody dla seniorów, a dzień później wpuszczono na niego ośmioletnie dzieci, które zdawały tam egzamin na licencję motocrossową. Wszyscy wrócili do domów bez szwanku.

- Małe, drobne dzieciaki jeździły na motorach, także w tym feralnym miejscu. I wszystkie przejechały po kilka razy. Nikomu nic się nie stało - relacjonuje Władysław Knap.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: