SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty zimowe Adam Małysz wściekły na swojego następcę: On robi wszystko, by spierniczyć sobie karierę!

Adam Małysz wściekły na swojego następcę: On robi wszystko, by spierniczyć sobie karierę!

05.02.2017, godz. 08:53
Adam Małysz
foto: CYFRA SPORT

Nie ma chyba dla młodego sportowca nic gorszego (lepszego?) niż publiczna krytyka ze strony legendy. Adam Małysz po Mistrzostwach Świata juniorów w Park City znalazł winowajcę niepowodzenia biało-czerwonych. To niejaki Dominik Kastelik, który zdaniem słynnego skoczka robi wszystko... "byle spierniczyć swoją karierę". Dobry ruch mistrza?

Kastelik miał być liderem kadry juniorów biało-czerwonych. Faworytem do medalu w konkursie indywidualnym. Najmocniejszym punktem drużyny. Tymczasem w pierwszym konkursie został zdyskwalifikowany, a w drugim... upadł i pozbawił kolegów szans na podium. Małysz publicznie zrugał swojego następcę. Uznał, że Kastelikowi wyniki zwisają, a niepowodzenia to tylko jego wina. Bo to on próbował zmodyfikować swój kombinezon i to on nie przygotował się do lądowania i wyrżnął w zeskok. Legenda na tyle zirytowała się postawą młodego skoczka, że poświęcił mu cały post na Facebooku.

I teraz pytanie: zmobilizuje to nasz wielki talent czy ostatecznie zniechęci do uprawiania zawodowego sportu. Jak sądzicie?

- "Konkurs drużynowy w Park City zakończyliśmy na piątym miejscu, a moja mina mówi wszystko - jestem zły. Szkoda mi trzech chłopaków. Trzech, bo kolega Kastelik lekceważy sobie resztę ekipy. Chłopak ma talent, a robi wszystko, by spierniczyć sobie karierę. Było już wielu takich utalentowanych skoczków, którzy przekreślili sobie przyszłość w tym sporcie. Ale jak myśli się o wszystkim wokół tylko nie o tym, co ważne dla skoczka... Ktoś powie, że uwziąłem się na niego - przecież upadek każdemu się zdarzy. Ale dyskwalifikacja w konkursie indywidualnym to też jego wina. Manipulował przy sprzęcie po kontroli na górze skoczni, przed skokiem, doskonale wiedząc, że nie może tego robić. Upadek podczas konkursu każdemu może się zdarzyć lecz lądując w ten sposób muszę być przygotowany, mięśnie muszą być napięte, a nie od niechcenia, jakby mi to zwisało. Po prostu nie mogę tego pojąć! Wszystko robi by zepsuć sobie przyszłość. Jestem bardzo zdenerwowany i pełen negatywnych emocji więc może na tym zakończę."


autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: