SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty zimowe Austriacy popsuli święto Kamila Stocha. Afera z hymnem Polski na TCS

Austriacy popsuli święto Kamila Stocha. Afera z hymnem Polski na TCS

07.01.2017, godz. 14:17
Stoch królem. Żyła wicekrólem.
Stoch królem. Żyła wicekrólem. foto: AP

Święto Trzech Króli było bardzo udane dla naszych skoczków. Kamil Stoch, skacząc świetnie w Bischofshofen, zapewnił sobie zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni, a Piotr Żyła wykorzystał potknięcia rywali i zakończył prestiżowy cykl na drugiej pozycji. Niestety, do poziomu naszych sportowców nie dostosowali się organizatorzy. Podczas odgrywania hymnu Polski nasi skoczkowie mogli poczuć się bardzo nieswojo...

Oczywiście ciężko przypuszczać, żeby Kamil Stoch swoją postawą doprowadził Austriaków do wściekłości. Wykonanie Mazurka Dąbrowskiego w Bischofshofen zapewne miało związek z zamiłowaniem kraju, w którym rozgrywano zawody, do muzyki klasycznej. Polacy przyzwyczajeni są do bardzo rytmicznego wykonywania swojego hymnu. Tymczasem Austriacy sprawili, że wszyscy obywatele z kraju nad Wisłą, śledzący wydarzenia na ostatniej skoczni Turnieju Czterech Skoczni, poczuli się nieswojo. Nasza pieśń narodowa odegrana została zdecydowanie zbyt wolno.

Po raz drugi w tym sezonie Pucharu Świata mieliśmy więc do czynienia z kontrowersjami wokół Mazurka Dąbrowskiego. Po raz pierwszy doszło do nich w Lillehammer, gdy nie zagrano go w ogóle po zwycięstwie Kamila Stocha i drugim miejscu Macieja Kota. Po pewnym czasie okazało się jednak, że w Norwegii po żadnych zawodach Pucharu Świata nie odgrywa się hymnów narodowych. Po Bischofshofen niesmak jednak pozostanie...

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: