SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty zimowe Kamil Stoch ściga legendy. Ma już cztery zwycięstwa z rzędu!

Kamil Stoch ściga legendy. Ma już cztery zwycięstwa z rzędu!

23.01.2017, godz. 09:57
Kamil Stoch, Turniej Czterech Skoczni
foto: EAST NEWS

Kamil Stoch to w 2017 roku prawdziwy dominator. Polski skoczek nie ma sobie równych, co potwierdził wygrywając konkurs Pucharu Świata w Zakopanem. Było to dla niego czwarte kolejne zwycięstwo, co jednoczesnie jest jego najlepszą serią w karierze. I już goni legendy takie jak Janne Ahonen czy Thomas Morgenstern, którzy są autorami rekordowego wyniku - w przeszłości wygrywali sześć zawodów z rzędu.

To był wspaniały weekend ze skokami narciarskimi w Zakopanem. W sobotę reprezentacja Polski zajęła drugie miejsce w konkursie drużynowym, a w niedzielę Kamil Stoch w wielkim stylu wygrał zawody indywidualne. Jego osiągnięcie zasługuje na tym większe brawa, że po pierwszej serii został sklasyfikowany na szóstej pozycji. Znakomity skok w rundzie finałowej pozwolił mu jednak na awans aż na pierwsze miejsce.

Stoch wygrał w Zakopanem po raz czwarty w karierze, a tym samym wyrównał osiągnięcie Adama Małysza, który tyle samo razy triumfował na Wielkiej Krokwi. Więcej wygranych na tej polskiej skoczni - pięć - ma jedynie Austriak Gregor Schlierenzauer.

Jakby tego było mało zwycięstwo w Zakopanem było czwartym kolejnym w sezonie 2016/2017 Pucharu Świata. Dla lidera klasyfikacji generalnej to najlepsza seria w karierze i całkiem niewiele brakuje mu do wyrównania najlepszego osiągnięcia w historii pod kątem liczby wygranych konkursów z rzędu. Stoch ściga legendy takie jak Janne Ahonen, Matti Hautamaeki, Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer, którzy zanotowali serie sześciu kolejnych triumfów w PŚ.

Dwaj Finowie - Ahonen i Hautamaeki - dokonali tego w sezonie 2004/2005. Popularny "Morgi" dominował w kampanii 2007/2008, a jego młodszy kolega rok później. Teraz do tego zacnego grona ma szansę dołączyć Stoch, ale zadanie nie jest łatwe. Musi bowiem wygrać dwa następne konkursy - w Willingen i na mamuciej skoczni w Oberstdorfie. O ile ten pierwszy obiekt bardzo lubi, bo wygrał na nim aż trzy razy, tak na drugim nie udało mu się to nigdy. Mimo to patrząc na dyspozycję polskiego skoczka w ostatnich dniach wydaje się, że szansa jest całkiem spora!

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: