SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty sporty zimowe Łukasz Kruczek o sukcesie Kamila Stocha i spółki: To będzie polska zima! [ZDJĘCIA]

Łukasz Kruczek o sukcesie Kamila Stocha i spółki: To będzie polska zima! [ZDJĘCIA]

09.01.2017, godz. 07:04
1pub_To będzie polska zima
foto: Tomasz Jagodziński/Super Express

Łukasz Kruczek (41 l.) po ośmiu latach prowadzenia polskiej kadry A pracuje teraz z reprezentacją Włoch. Z radością i uznaniem patrzy na sukcesy swoich byłych podopiecznych. Wierzy, że Stoch i spółka będą jeszcze długo zachwycać.

"Super Express": - Zaskoczyła pana wystrzałowa forma Kamila Stocha i jego kolegów?

Łukasz Kruczek: - Dobrze skakał latem, a od początku zimy ruszył z wysokiego pułapu. Dlatego nie widzę w tym nagłego wzlotu. Poza tym w finałowej trzydziestce konkursów od początku regularnie ląduje piątka Polaków.

- Gdyby porównał pan jego skoki w sezonie olimpijskim i teraz...

- Porównać trudno, tym bardziej że teraz większe są kombinezony skoczków. Między tymi sezonami są trzy lata różnicy. Z każdym dniem Kamil zdobywał doświadczenie i dojrzałość. Najważniejsze, żeby nie popełniać błędów, a on popełnia ich niewiele. Korzystnie zmienił technikę na rozbiegu: unika przysiadu po opuszczeniu belki, a to ma wpływ na zachowanie przy najeździe na próg.

- Czy doszedłby do obecnej formy, gdyby nie miał w dorobku medali igrzysk i mistrzostw świata?

- Tego nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Ale tamte sukcesy pokazały, że ma w sobie umiejętności twardego stąpania po ziemi, a zwłaszcza zwyciężania. Nie stracił ich.

- Czy to dobrze, że nastąpiła zmiana głównego trenera?

- Jak najbardziej. Przyszedł na nią czas. Gdyby do zmiany nie doszło, nie wiadomo, jak by się to potoczyło. A obecny sztab Stefana Horngachera podjął właściwe kroki, którymi wypełnił braki, jakie miała poprzednia, moja ekipa. O tych brakach mówić nie chcę, nie wracam do tego. Tej zimy prowadzone są wreszcie dokładniejsze pomiary ciała i kombinezonów. Poprzednie sposoby bardziej sprzyjały konkurentom.

- Czy Polacy utrzymają formę w dalszej części sezonu?

- W Wiśle i Zakopanem bez dyskusji faworytem będą Kamil i polska drużyna, która ma trzech zawodników w czołowej dziesiątce Pucharu Świata. Maciek Kot i Piotrek Żyła są bardzo blisko czołówki. Co więcej, Piotrek wreszcie prezentuje się równo, jak przez kalkę. I pewnie Polacy będą też wśród faworytów mistrzostw świata w Lahti. Myślę, że utrzymają formę, chociaż mogą im się zdarzyć po drodze słabsze występy. Tylko ostrożnie z wieszaniem już teraz medali na szyi, bo w Lahti jest spore ryzyko związane z pogodą.

autor: Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: