SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty sporty zimowe Na skoczni rywale, a poza nią... Stoch i Tande kibicują Liverpoolowi! [ZDJĘCIE]

Na skoczni rywale, a poza nią... Stoch i Tande kibicują Liverpoolowi! [ZDJĘCIE]

16.01.2017, godz. 10:39
Kamil Stoch i Daniel Andre Tande kibicują Liverpoolowi
foto: Facebook

Kamil Stoch i Daniel Andre Tande to w tym sezonie jedni z najlepszych zawodników cyklu Pucharu Świata. Choć na skoczni są wielkimi rywalami, to poza nią połączyła ich wielka pasja. Na codzień obaj są bowiem fanami piłki nożnej i kibicują... Liverpoolowi!

Kamil Stoch jest obecnie liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i o 66 punktów wyprzedza Norwega Daniela Andre Tande. Obaj do samego końca walczyli też o triumf w Turnieju Czterech Skoczni, a wiele wskazuje na to, że 22-letni skoczek będzie jednym z głównych rywali Polaka w walce o mistrzostwo świata w Lahti.

Mimo, że na skoczni ze sobą rywalizują, to w życiu prywatnym są dobrymi kolegami. Połączyła ich bowiem wspólna pasja, jaką jest piłka nożna! A konkretnie obaj zawodnicy są wielkimi kibicami Liverpoolu, o czym poinformował w niedzielę Stoch. Wrzucił bowiem na Facebooka zdjęcie z Tande, na którym Norweg jest ubrany w koszulkę "The Reds", a w rękach zawodników widzimy szalik 18-krotnego mistrza Anglii. - Dwóch czerwonych braci. Dalej Liverpool, dalej czerwoni! - podpisał fotografię polski skoczek.

Post spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem kibiców. Ci w komentarzach chwalili Stocha za zdrowe podejście do rywalizacji z innymi skoczkami. "Kamil masz wielką klasę! Żyć w przyjaźni z rywalami to sztuka, nie zmieniaj się nigdy! Inspiracja, skromność, upór i talent... Gratuluję i wspieram" - czytamy we wpisie jednej z internautek.

A tuż po zakończeniu wygranych zawodów w Wiśle Stoch zjawił się na konferencji prasowej. Pierwszym, co zrobił po wejściu na salę, było... pytanie o wynik meczu Manchester United - Liverpool, który odbywał się w tym samym czasie co konkurs. Polski skoczek nie był jednak specjalnie zadowolony z odpowiedzi, bo "The Reds" tylko zremisowali z odwiecznym rywalem 1:1.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: