SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty sporty zimowe Odchudzony KOT zaatakuje na krótszych nartach

Odchudzony KOT zaatakuje na krótszych nartach

21.11.2016, godz. 02:00
Maciej Kot_1pub
Maciej Kot foto: PRESSFOCUS

Osiem miesięcy temu wywalczył tytuł mistrza Polski na śniegu. Potem Maciej Kot (25 l.) triumfował w letnim Grand Prix na igelicie. Przed piątkową inauguracją Pucharu Świata w skokach narciarskich zakopianin stara się nie ulegać emocjom, ale wierzy w swoje możliwości.

- Cieszę się, że zaczyna się zimowy sezon. Przez całe lato trenuję po to, by startować zimą - nie ukrywa Maciej Kot w rozmowie z "Super Expressem". - Według moich odczuć zrobiliśmy wszystko, co było zaplanowane i jesteśmy gotowi do startów. Chociaż na pewno nie powiemy, że na tyle, aby wejść trójką na podium w Kuusamo - dodaje ze śmiechem.

Skoczek z Zakopanego widzi postęp we własnych umiejętnościach.

- W porównaniu z końcówką tamtej zimy jestem lepszy - deklaruje. - Sezon letni dał mi wiele, chociaż nie tyle mam tu na myśli wyniki, ile sposób przygotowania. Jestem przekonany, że wybór Stefana Horngachera na trenera kadry był w pełni trafiony. A moje ostatnie skoki na zgrupowaniu w Lillehammer były równe i długie, chociaż... nie znam ich długości.

Od kilku miesięcy kadra testowała też nowe kombinezony i narty. Jak się okazuje - w nowym sezonie Maciej Kot i jego koledzy skakać będą na krótszych nartach.

- Wizja trenera jest taka, by zejść z wagą ciała i skrócić narty, bo czasami powoduje to mniejszy opór powietrza. Już się do tego pomysłu przekonałem. O ile w poprzednim sezonie miałem narty długości 254 centymetry, to teraz będzie to od 249 do 250. I ważę 61 kilogramów (przy wzroście 178 cm - red.), czyli półtora kilograma mniej niż rok temu. A chciałbym jeszcze zrzucić kilogram - zdradza.

Maciej nie zachłysnął się letnimi triumfami i tym, że znalazł się w roli skoczka nr 1.

- Staram się nie zwracać uwagi na tę sytuację i nie ma to na mnie wpływu. A jeśli już, to przyjmuję do siebie tylko jej pozytywne strony. Pomaga mi w tym psycholog. Nie widzę też zmian u kolegów z kadry w odniesieniu do mnie. I cieszy mnie to. Mamy w kadrze bardzo fajną atmosferę, dobre i zdrowe relacje są między nami.

autor: Dariusz Chrabałowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: