SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty sporty zimowe Raw Air: Z hitu wyszedł kit

Raw Air: Z hitu wyszedł kit

16.03.2017, godz. 13:29
Kamil Stoch
Kamil Stoch podczas zawodów w Oslo foto: CYFRASPORT

Turniej Raw Air miał wprowadzić do skoków narciarskich nową jakość. Wielkie nagrody finansowe, próby w zasadzie co dzień i mnóstwo emocji. Niestety, Norwegowie chyba się przeliczyli. Na razie z zapowiadanego wielkiego hitu wychodzi kit, a organizatorzy sami siebie pogrążają.

Miarka cierpliwości zawodników do organizatorów Raw Air przebrała się we wtorek, gdy miał odbyć się konkurs PŚ w Lillehammer. Na obiekcie szalał wiatr, a Norwegowie robili wszystko, żeby zawody przeprowadzić w całości. Gdy Słoweniec Jernej Damjan szykował się do swojego skoku, pogoda jeszcze bardziej się pogorszyła. Zawodnik do próby szykował się tak długo, że zamarzł i nie był w stanie odbić się z progu. Tylko swojemu doświadczeniu zawdzięcza, że jego próba nie zakończyła się tragicznie. - Czekałem tak długo, że nogi odmówiły współpracy. Gdy dotykałem mięśni, czułem, że nie pracują - skomentował Damjan.

Ostatecznie postanowiono przerwać zawody po dwudziestu sześciu skokach. Zawodnicy odetchnęli z ulgą. Skoki co dzień mocno dają im się we znaki i liczyli na chodzić kilkanaście godzin przerwy. Wszystko wskazuje jednak na to, że decydujący o imprezie, przeprowadzą jednak dodatkowy konkurs w Vikersund. Ma się on odbyć kosztem kwalifikacji. Dyrektor Pucharu Świata Walter Hofer zamierza konsultować to z norweskimi organizatorami.

Gromy spadają także za formułę rozgrywania nowatorskiej imprezy. Jeszcze przed jej startem skoczkom nie podobało się, że do klasyfikacji generalnej wliczać się będą punkty z kwalifikacji. O ile takie rozwiązanie można jeszcze zrozumieć, o tyle brania pod uwagę osiągnięć z zawodów drużynowych nie da się po prostu obronić. W zmaganiach zespołowych zawodnicy skaczą bowiem z inaczej ustawionego rozbiegu.

Może się więc okazać, że Raw Air zniknie z kalendarza tak szybko jak się pojawił. Dla skoczków bardziej liczy się bowiem zdrowie niż pieniądze. A nagrody finansowe w Norwegii są niemałe. Za wygranie klasyfikacji generalnej przyznane zostanie aż sześćdziesiąt tysięcy euro (trzy razy więcej niż za Turniej Czterech Skoczni). Drugie miejsce będzie premiowane trzydziestoma tysiącami euro, a trzecie - dwudziestoma.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: