SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle
Sport inne sporty sporty zimowe Słynny biathlonista nie całuje narzeczonej, bo boi się infekcji przed MŚ!

Słynny biathlonista nie całuje narzeczonej, bo boi się infekcji przed MŚ!

08.02.2017, godz. 17:41
Emil Hegle Svendsen i Samantha Skogrand
foto:

Emil Hegle Svendsen to jeden z najlepszych biathlonistów w historii. Norweg dwanaście razy był mistrzem świata i czterokrotnie zdobywał złoto igrzysk olimpijskich, ale jak się okazuje życie czempiona wymaga wielkich wyrzeczeń. Co ciekawe cierpi na nich... jego piękna narzeczona. 31-latek od dwóch miesięcy nie całuje swojej partnetki, bo boi się infekcji przed zbliżającymi się mistrzostwami świata!

Emil Hegle Svendsen czasy świetności i największych sukcesów ma już za sobą, ale przez wiele lat kariery zapracował sobie na miano jednego z najbardziej utytułowanych biathlonistów w historii. 5 medali zimowych igrzysk olimpijskich (w tym 4 złote), 21 medali mistrzostw świata (w tym 12 złotych) i Kryształowa Kula Pucharu Świata to jego największe sukcesy. Nie byłoby ich jednak, gdyby nie seria wyrzeczeń.

By osiągnąć sukces w jakimkolwiek sporcie trzeba odstawić przyjemności i skupić się na treningach. Zwykle w celu osiągnięcia jak najwyższej formy zawodnicy odstawiają niezdrowe jedzenie oraz napoje i stosują restrykcyjną dietę. Do tej pory nie spotkaliśmy się jednak z sytuacją, by w ramach przygotowań do zawodów sportowiec zrezygnował z... pocałunków z narzeczoną!

Zdaniem norweskich mediów Svendsen już od prawie dwóch miesięcy - konkretnie od 22 grudnia, gdy para się zaręczyła - nie całuje się ze swoją piękną partnerką Samanthą. Tak rygorystyczny i ascetyczny tryb życia tłumaczy zbliżającymi się mistrzostwami świata. Norweg za wszelką cenę chce uniknąć chorób i infekcji, które mógłby złapać podczas krótkiego buziaka. Ponoć w trakcie zaledwie 10-sekundowego pocałunku przenoszonych jest 80 mln bakterii!

31-letni biathlonista jest znany ze swojej obsesji na punkcie higieny i zdrowia. Sam przyznał nawet dziennikarzom, że w kieszeni nosi płyn do dezynfekcji rąk! Jeśli jednak taka jest cena sukcesu, to chyba warto ją zapłacić.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: