SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna Anna Lewandowska idzie na wojnę z hejterką. "Wulgaryzmom i nienawiści mówię STOP"

Anna Lewandowska idzie na wojnę z hejterką. "Wulgaryzmom i nienawiści mówię STOP"

26.09.2016, godz. 13:33
anna lewandowska
foto: AKPA

Powszechnie wiadomo, że Anna Lewandowska ma bardzo wielu fanów, ale ostatnio się okazało, że nie brakuje jej też hejterów. I to takich, którzy wypowiadają się o niej w bardzo ostrych, a wręcz wulgarnych słowach. Żona kapitana reprezentacji Polski udowodniła jednak, że hejt nie popłaca i poszła na wojnę z jedną z internautek, która ją obraziła. Opublikowała jej dane osobowe, a cała sprawa skończy się w sądzie!

Lewandowska musi się liczyć z tym, że poza gronem jej wiernych fanów są też osoby, które delikatnie mówiąc nie darzą jej sympatią. Ale jak przyznała są pewne granice i te zostały przekroczone przez jedną z internautek, która jawnie obraziła żonę kapitana reprezentacji Polski na jednym z portali społecznościowych.

- Brzydka podła rozpuszczona bogaczka i materialistka II I ma brzydki łeb szmata jedna i pustostan! !! Cholernica jedna tylko śmierdzi i się przechwala badziewiami krowa durna !!! Ja bym zabiła ta durna celebryte! !! Lalunia cholerna i celebryta kurna !!!!!!! - taki komentarz pojawił się pod jednym z postów Lewandowskiej na Facebooku (pisownia oryginalna).

Zwykle żona piłkarza Bayernu Monachium na wszelkie krytyczne słowa czy nawet bezpodstawny hejt reagowała spokojnie i z klasą, często odpowiadając z przymrużeniem oka i poczuciem humoru. Tym razem jednak nie było jej do śmiechu, bo niedługo po publikacji komentarza sama na swój profil wstawiła jego screen, a także opublikowała dane osobowe autorki. Dodatkowo zapowiedziała, że nienawiści i wulgaryzmom mówi "STOP", a cała sprawa skończy się w sądzie.

- Zła energia i negatywne emocje nigdy nie są przyjemne. Ale są sytuacje, kiedy hejt przekracza wszelkie dopuszczalne granice. Z tą panią spotkam się w sądzie. Ku przestrodze: nikt nie jest anonimowy w internecie... Obrażanie nie tylko mnie, ale także moich czytelników.... Wulgaryzmom i nienawiści mówię STOP!!!! Udostępnij to dalej - napisała Lewandowska w swoim wpisie.

Jej post został jednak usunięty z fanpage'a po kilku godzinach, ale fani i tak zdążyli poznać tożsamość hejterki. W podobny sposób jakiś czas temu zachował się Filip Chajzer, który publikował dane osobowe osób, które wysyłały do niego wulgarne wiadomości i komentarze. Wtedy skończyło się na tym, że jeden z internautów obrażających prezentera TVN został... pobity na ulicy przez obcych ludzi, którym najwyraźniej nie spodobały się ostre słowa pod adresem Chajzera. A najwidoczniej Lewandowska też doszła do wniosku, że to jedyna droga na walkę z takim hejtem. Czas pokaże, czy skuteczna.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: