SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna bundesliga Wtorek z Bundesligą: Wrócił wielki Błaszczykowski

Wtorek z Bundesligą: Wrócił wielki Błaszczykowski

04.04.2017, godz. 16:03
Kuba Błaszczykowski, VfL Wolfsburg
foto: EAST NEWS

Dziś prawdziwy wtorek z Bundesligą! Nie dość, że przypomnimy najciekawsze zdarzenia weekendu, to jeszcze wieczorem czekają nas cztery mecze 27. kolejki. Na boisko wybiegną pewnie Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek, a możliwe, że zobaczymy także Eugena Polańskiego i Pawła Olkowskiego. Co porabiali nasi kadrowicze w ostatnich dniach? „Lewy” i Kuba Błaszczykowski nie próżnowali. Spójrzcie sami.

Oczy dookoła głowy

Bayern rozgromił Augsburg 6:0. Zgadnijcie, kto w tym meczu zaliczył hat-tricka? Oczywiście, Robert Lewandowski. Polak był do bólu skuteczny w sobotnie popołudnie. Paradoksalnie nie bramki wzbudziły najwięcej emocji, a asysty, którymi popisał się napastnik Bayernu. Szczególnie ta druga, przy której snajper fenomenalnie zagrał piętą do Thiago Alcantary. Ten nie miał już większych problemów ze zdobyciem bramki. „Lewy” udowodnił, że na boisku widzi wszystko. Nawet to, co znajduje się za jego plecami.

Jeszcze dalej poszedł Fin Bartels. Niemiecki piłkarz również spróbował zagrania piętą i efekt był jeszcze lepszy. Zawodnik Werderu Brema w ekwilibrystyczny sposób zdobył gola z jedenastu metrów.


Fin Bartels Goal Freiburg 1 - 4 Bremen BL 1-4-2017 przez Score5

Powrót wielkiego Kuby

W końcu liga niemiecka zobaczyła takiego Jakuba Błaszczykowskiego, jakiego ceni i kocha. Piłkarz Wolfsburga długo był cieniem samego siebie, miał kłopoty z regularnymi występami, ale w ostatnim meczu przeciwko Bayerowi pokazał klasę. Najpierw dograł Mario Gomezowi, a w końcówce spotkania przeprowadził dynamiczny rajd, który zakończył się faulem w polu karnym. W dużej mierze dzięki Polakowi Wolfsburg zdobył na wyjeździe trzy gole i przywiózł z Leverkusen cenny punkt. Oto szarża Jakuba Błaszczykowskiego.

Dla czytelników o mocnych nerwach

Na koniec fotografia, która nie jest dla każdego. Sandro Wagner z Hoffenheim doznał makabrycznego urazu w piątkowym meczu z Herthą. Złamanie otwarte palca wyglądało tak obrzydliwie, że samo oglądanie zdjęcia może przyprawiać o mdłości.

autor: Dominik Kania zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: