SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Arkadiusz Malarz zapłaci, ale nie wyląduje na trybunach za duszenie Dawida Kownackiego

Arkadiusz Malarz zapłaci, ale nie wyląduje na trybunach za duszenie Dawida Kownackiego

26.10.2016, godz. 17:25
Arkadiusz Malarz, Dawid Kownacki
Arkadiusz Malarz, Dawid Kownacki foto: Tomasz Radzik/Super Express

Arkadiusz Malarz może być w miarę zadowolony z środowego orzeczenia Komisji Ligi, która zajęła się jego sprawą. Bramkarz Legii Warszawa nie wyląduje na trybunach za duszenie Dawida Kownackiego podczas spotkania ostatniej kolejki Ekstraklasy z Lechem Poznań. Jego prywatny budżet znacznie się jednak uszczupli.

Cała sprawa zaczęła się w sobotę. Gdy w ostatnich minutach ligowego klasyku Legia Warszawa - Lech Poznań goście doprowadzili do wyrównania, na murawie szybko rozpętała się regularna wojna między piłkarzami. Po strzelonym golu piłkę z siatki mistrzów Polski chciał wyciągnąć Dawid Kownacki i szybko przetransportować ją na środek boiska. Przeszkodził mu w tym Arkadiusz Malarz. Bramkarz Legii złapał przeciwnika za szyję i założył chwyt zapaśniczy. Za chwilę na placu gry pojawił się Jasmin Burić - rezerwowy golkiper Lecha, który wymierzył legioniście cios.

Malarz i Kownacki za swoje zachowanie dostali po żółtej kartce, a Burić - czerwoną. We wtorek sprawą bramkarze Lecha zajęły się władze ligi i wymierzyły mu karę trzech meczów dyskwalifikacji. W środę Komisja Ligi wzięła na tapetę zachowanie golkipera warszawian. Zawodnika mistrzów Polski ukarano nieco łagodniej. Malarz nie dostał kary dyskwalifikacji. Za to musi zapłacić pięć tysięcy złotych.

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: