SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Awantura o kasę: Cracovia chciała wykiwać Tarnovię, w której wychował się Kapustka

Awantura o kasę: Cracovia chciała wykiwać Tarnovię, w której wychował się Kapustka

09.08.2016, godz. 13:44
Bartosz Kapustka
Bartosz Kapustka foto: EAST NEWS

Bartosz Kapustka (20 l.) szczęśliwie sfinalizował transfer i przeszedł z Cracovii do Leicester City za ok. 5,5 mln euro, jednak to dopiero początek walki pomiędzy jego byłymi klubami o podział pieniędzy z jego transferu. Tarnovia, której piłkarz jest wychowankiem, domaga się 10% zysku z transferu. Cracovia na dwa tygodnie przed dokonaniem transakcji, próbowała wykiwać czwartoligowy klub.

Według zapisów kontraktowych (10 % zysku z kolejnego transferu) i przepisów UEFA (tzw. mechanizm solidarnościowy) z transferu Kapustki Tarnovii należy się około 600 tysięcy euro. 19 lipca, czyli na 2 tygodnie przed transferem, Jakub Tabisz i Tomasz Bałdys zaproponowali zmianę umowy. - Chcieli byśmy zrezygnowali z tych 10% w zamian za 200 tys. złotych. Argumentowali, że Bartek jest w słabej formie, a transfer za granicę jest mało prawdopodobny i że prędzej przejdzie do innego polskiego klubu, za 500 tysięcy, a my wtedy dostalibyśmy zaledwie 50 tys. Przyjechali panowie do małego klubu i myśleli, że nazwa Cracovia zrobi na nas wrażenie i podpiszemy wszystko, co nam podsuną. Oczywiście odmówiłem – powiedział „Super Expressowi” prezes Tarnovii Waldemar Urban.

Władze Cracovii przyznają, że taka propozycja miała miejsce, ale tłumaczą to zwykłymi negocjacjami. Oferta z innego polskiego klubu? Podobno była, podobno z Legii, podobno za 250 tys. euro. Krakusi zapewniają, że zapłacą należne Tarnovii pieniądze, gdy ta przedstawi dokument, na podstawie którego należy im się 10%. - Przyjechali do nas, by negocjować na temat tych 10%, a teraz żądają dokumentów, choć mają je u siebie, bo umowa była sporządzona w trzech egzemplarzach. To przykre, że klub z Ekstraklasy dopuszcza się takich praktyk, bo te pieniądze pozwoliłyby na funkcjonowanie klubu przez lata – podsumowuje prezes z Tarnowa.

autor: Mateusz Fudala zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: