SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Cezary Kulesza: Mamy 15 razy mniej kasy od Legii, ale powalczymy z nią o tytuł

Cezary Kulesza: Mamy 15 razy mniej kasy od Legii, ale powalczymy z nią o tytuł

30.12.2016, godz. 07:49
Cezary Kulesza
Cezary Kulesza foto: Super Express

Legia Warszawa na występach w Lidze Mistrzów i awansie do 1/16 Ligi Europy zarobiła kilkanaście milionów euro i finansowo o kilka długości wyprzedza pozostałe polskie drużyny. - Ale pieniądze nie grają - mówi nam Cezary Kulesza (54 l.), prezes lidera Ekstraklasy Jagiellonii, i zapowiada walkę z Legią o tytuł.

"Super Express": - Prezes Bogusław Leśnodorski zdradził "Super Expressowi", że w 2017 roku Legia będzie miała budżet w wysokości 250 milionów złotych. Jak chcecie z nimi konkurować w walce o mistrzostwo Polski?

Cezary Kulesza: - Mając tyle pieniędzy, mogą sobie w Legii pozwolić na znacznie więcej niż konkurencja. My w przyszłym roku będziemy mieli w budżecie 15-16 milionów złotych, czyli 15 razy mniej. Ale nie składamy broni! Będziemy walczyć z Legią o tytuł.

- Kim chcecie się postawić Legii? Udało wam się przekonać Konstantina Vassiljewa do przedłużenia wygasającego w czerwcu kontraktu?

- Nie wiem, jak te negocjacje się zakończą. Na pewno Kostia zostanie z nami do końca sezonu. A co będzie dalej, zobaczymy.

- Niepewna przyszłość Vassiljewa, nie wiadomo co z Runje, Romanczukiem i Góralskim. Ilu piłkarzy możecie stracić tej zimy?

- Żadnego, nikt nie odejdzie, będziemy tylko się wzmacniać. Osłabienie zespołu, gdy mamy 39 punktów po 20 meczach i bardzo dobrą pozycję wyjściową przed rundą rewanżową, byłoby nie fair wobec zawodników. Nie możemy ich pozbawiać szans walki o tytuł. Moim obowiązkiem jako szefa klubu jest stworzyć im możliwość podjęcia walki.

- Czy to prawda, że w 2008 roku Jagiellonia oferowała Zniczowi Pruszków za Roberta Lewandowskiego najwięcej z polskich klubów? Ile i czy to były największe pieniądze, jakie kiedykolwiek zaproponowaliście za piłkarza?

- Chcieliśmy w pakiecie trzech zawodników - Lewandowskiego, Pawła Zawistowskiego i Igora Lewczuka. Ostatecznie trafił do nas tylko Igor. Z Robertem wszystko już było dogadane, ale nałożono na nas karę minus dziesięciu punktów i temat się rozmył, a "Lewy" trafił do Lecha. Nie pamiętam dokładnie, ale za wszystkich trzech chcieliśmy zapłacić coś pomiędzy półtora a dwoma milionami złotych. A najwięcej zapłaciliśmy gruzińskiemu Baia Zugdidi, w 2012 roku, 300 tysięcy euro za Nikę Dzalamidze.

- Tej zimy jesteście w stanie wydać podobne pieniądze na kogoś?

- Jeśli trafi się dobry zawodnik, to wysupłanie takiej sumy nie będzie stanowić dla nas problemu.

autor: Rozmawiał Piotr Dobrowolski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: