SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Dni Besnika Hasiego przy Łazienkowskiej policzone. Legia szuka następcy

Dni Besnika Hasiego przy Łazienkowskiej policzone. Legia szuka następcy

16.09.2016, godz. 11:33
Besnik Hasi, Legia Warszawa
foto: EAST NEWS

Besnik Hasi znalazł się na cenzurowanym po sromotnej porażce z Borussią Dortmund 0:6 w 1. kolejce Ligi Mistrzów. Cierpliwość działaczy się wyczerpała i trwają poszukiwania następcy albańskiego szkoleniowca, który zdoła postawić na nogi rozbitą drużynę - informuje "Przegląd Sportowy". Kiedy może dojść do ewentualnej zmiany przy Łazienkowskiej?

Czas Besnika Hasiego przy Łazienkowskiej powoli dobiega końca. Legia Warszawa od początku sezonu nie przypomina zespołu, który kilka miesięcy temu triumfował w Ekstraklasie i Pucharze Polski. Początkowo słabszą dyspozycję tłumaczono tym, że kilku zawodników dopiero co powróciło z Euro 2016, nie jest jeszcze zgranych z pozostałymi kolegami, odeszło kilku graczy w tym Ariel Borysiuk i Ondrej Duda. Jednak teraz parasol ochronny nad 44-latkiem został zwinięty. Z nieoficjalnych informacji wynika, że drużyna jest rozbita, nic nie funkcjonuje tak, jak należy, nie ma chemii między piłkarzami i trenerem. Ten często miesza składem, jak choćby ostatnio, kiedy przeciwko Borussii Dortmund posadził na ławce rezerwowych najlepszego strzelca w el. LM, czyli Nemanję Nikolicia (5 goli). - Byłem wściekły, kiedy dowiedziałem się, że nie gram. Moje miejsce jest na boisku, co pokazuję w każdym meczu. Nie po to zostawałem w Legii, by w Lidze Mistrzów siedzieć na ławce rezerwowych - dodaje węgierski napastnik, co tylko pokazuje, że obecnie w obozie mistrzów Polski panuje nienajlepsza atmosfera.

Czarę goryczy przelała klęska z wicemistrzami Niemiec, ponieważ nikt nie oczekiwał, że stołeczny zespół wygra, ale jej rozmiary i brak jakiegokolwiek stylu doprowadziły do tego, że dni Hasiego wydają się być policzone - podaje "Przegląd Sportowy". Ewentualna zmiana może nastąpić najwcześniej dopiero w przyszłym tygodniu, w meczu z Zagłębiem Legię poprowadzi jeszcze obecny trener. Pod jego wodzą warszawska drużyna w 17. oficjalnych meczach wygrała zaledwie pięć z nich, a w LOTTO Ekstraklasie zajmuje odległe 13. miejsce. - Nic nie wiem o plotkach prasowych. Koncentruję się tylko i wyłącznie na swojej pracy. Czuję pełne poparcie zarządu. Rozmawiamy prawie codziennie i wiemy, jakie mamy cele i pracujemy nad ich spełnieniem - powiedział na piątkowej konferencji prasowej. W ciągu kilku najbliższych dni powinniśmy dowiedzieć się, czy będzie mu dane wyprowadzić legionistów z kryzysu, czy będzie to robił już ktoś inny.

autor: Paweł Nowakowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: