SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Ekstraklasa: Jagiellonia odegrała się na Koronie

Ekstraklasa: Jagiellonia odegrała się na Koronie

13.08.2017, godz. 20:08
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok foto: CYFRA SPORT

Co to był za mecz! Jagiellonia Białystok po emocjonującym spotkaniu pokonała na wyjeździe Koronę Kielce 3:2. Decydujący o zwycięstwie wicemistrzów Polski gol padł w doliczonym czasie gry, a jakby pecha gospodarzy było mało – była to bramka samobójcza.

Mecz z Koroną Kielce miał dla piłkarzy Jagiellonii wyjątkowy podtekst, wszak w poprzednim sezonie, w rywalizacji w grupie mistrzowskiej kielczanie wyszarpali Jadze punkty, remisując 1:1. Jak się później okazało, dwóch straconych "oczek" z tego meczu zabrakło Jagiellonii do tytułu mistrzowskiego. - Chłopacy chcą się zrewanżować – zapowiadał przed meczem trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot.

Rzeczywiście, piłkarze z Podlasia natychmiast rzucili się do mocnych ataków, czego efektem była bramka już w 6. minucie. Taras Romańczuk zabawił się z obrońcami Korony na lewym skrzydle i idealnie podał do wychodzącego na pozycję Martina Pospisila. Czech nie zmarnował sytuacji sam na sam i pewnym uderzeniem pokonał Mariana Kelemena. Odpowiedź przyszła szybko, bo już w 23. minucie Nabil Aankour doprowadził do wyrównania. Marokańczyk znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie – dopadł do piłki odbitej od słupka i nie spudłował. Skuteczności zabrakło mu jednak w końcówce pierwszej połowy, gdy sędzia podyktował rzut karny dla Korony. Aankour strzelił jednak zbyt słabo, a Marian Kelemen nie miał problemów z obroną uderzenia.

Po przerwie oba zespoły postawiły na atak, co szybko przełożyło się na gole. W 57. minucie dobre podanie Fiodora Czernycha wykorzystał Cillian Sheridan, ale 6 minut później stadion w Kielcach po raz kolejny eksplodował z radości, gdy bramkę zdobył Bartosz Rymaniak. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 2:2, w końcówce meczu wydarzyło się coś, czego nie spodziewał się nikt. Prawym skrzydłem ruszył Łukasz Sekulski, który długo rozglądał się do kogo dośrodkować w pole karne. Sekulski kopnął piłkę, ta odbiła się od nogi Kena Kallaste i wpadła do siatki, a załamani Koroniarze tylko ukryli twarze w dłoniach...

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3 (1:1)
Bramki: Aankour 24, Rymaniak 63 - Pospisil 6, Sheridan 58, Kallaste 90 (s)

Korona: Alomerovic – Rymaniak, Kovacević, Barry (61. Kaczarawa), Kallaste – Możdżeń, Żubrowski – Aankour, Cebula (46. Kosakiewicz), Jukić – Górski (73. Cvijanović)

Jagiellonia: Kelemen – Burliga, Runje, Guti Tomelin, Guilherme – Grzyb, Romanczuk – Novikovas (41. Chomczenowski, 79. Sekulski), Pospisil (72. Świderski), Cernych – Sheridan

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: