SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Jaga zgubiła punkty, a Sheridan portfel [ZDJĘCIA]

Jaga zgubiła punkty, a Sheridan portfel [ZDJĘCIA]

23.05.2017, godz. 02:00
Cillian Sheridan, Adam Hlousek, Michał Pazdan
Cillian Sheridan, Adam Hlousek i Michał Pazdan podczas meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 0-0 foto:

Piłkarze Jagiellonii walczą w tym sezonie o pierwszy w historii klubu tytuł mistrzowski. Jednak w ostatniej kolejce nie zdołali zmniejszyć dystansu do Legii. Liczyli na wygraną, ale zamiast tego stracili punkty, remisując z aktualnym mistrzem 0:0. Druga nie najlepsza wiadomość jest taka, że as gospodarzy Cillian Sheridan (28 l.) zgubił... portfel.

Transfer Irlandczyka to dla działaczy Jagiellonii strzał w dziesiątkę. Sheridan wprowadził się do zespołu znakomicie, a jego dorobek w barwach wicelidera jest imponujący: dwanaście meczów, sześć goli. Z Legią też trafił do siatki. Zrobił to w drugiej połowie, ale sędzia nie uznał bramki, bo Irlandczyk był na spalonym. Pech nie opuścił piłkarza również po meczu. Okazało się bowiem, że zgubił portfel. O sprawie poinformował w mediach społecznościowych Arkadiusz Szczęsny. Kierownik drużyny Jagi w niedzielę wieczorem napisał na Twitterze: "Zaginął portfel Cilliana Sheridana. Zależy mu na dokumentach. Jeśli ktoś znalazł, proszę przynieść do biura Jagiellonii Białystok".

Po spotkaniu Irlandczyk został zaproszony do programu "Liga+ Extra", który na żywo był nadawany ze stadionu w Białymstoku. Piłkarz zorientował się, że nie ma przy sobie portfela. Był przekonany, że zostawił go w szatni. Tyle że pracownicy klubu nie znaleźli tam zguby zawodnika. Poszukiwania trwały także wczoraj, ale mimo apelu nie udało się odnaleźć rzeczy Sheridana.

Mimo remisu piłkarze Jagiellonii pozostają w grze o tytuł. W dwóch ostatnich kolejkach muszą liczyć na potknięcie Legii.

- Korona zrobi wszystko, żeby ograć Legię - mówił trener Jagi Michał Probierz, cytowany przez oficjalną stronę klubu. - Musimy wykonać zadanie, czyli wygrać dwa mecze. Wierzę, że na koniec to my będziemy się cieszyć, bo kiedyś szczęście musi się do nas uśmiechnąć.

Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: