SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Jagiellonia - Legia. Te mecze zawsze były gorące: Hymn Ligi Mistrzów, awantura w Warszawie [WIDEO]

Jagiellonia - Legia. Te mecze zawsze były gorące: Hymn Ligi Mistrzów, awantura w Warszawie [WIDEO]

18.11.2016, godz. 14:49
Legia - Jagiellonia
Kłótnia zawodników Jagiellonii Białystok z sędziami foto: Super Express

W piątkowy wieczór dojdzie do starcia na szczycie. Jagiellonia Białystok przed własną publicznością podejmie Legię Warszawa, która powoli wraca na właściwe tory. W spotkaniach pomiędzy tymi drużynami nigdy nie brakowało emocji zarówno na boisku, trybunach i pod szatniami obydwu ekip, jak choćby w maju 2015 roku. Wówczas emocje sięgnęły zenitu i o mało nie doszło do bijatyki, a wypowiedź Michała Probierza na stałe zapisała się w pamięci wszystkich.

Spotkanie na Podlasiu pomiędzy Jagiellonią Białystok i Legią Warszawa określane jest jako hit 16. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Mistrz jesieni podejmuje na własnym terenie mistrza Polski, który powoli wstaje z kolan po fatalnym początku sezonu i ściga czołówkę. Strata wynosi 8 punktów, ewentualne zwycięstwo będzie oznaczało tylko 5"oczek", lecz wygrana gospodarzy spowoduje, że przewaga nad najgroźniejszym rywalem w walce o mistrzostwo Polski wzrośnie już do 11 punktów. To wszystko sprawia, że emocji nie powinno zabraknąć, lecz mamy nadzieję, że obędzie się bez takich scen, do których doszło w maju 2015 roku.

Wówczas obydwie drużyny spotkały się już po podziale punktów w 33. kolejce. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, Paweł Gil podyktował kontrowersyjnego karnego za dotknięcie piłki ręką przez Giorgija Pophadze w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Gospodarze wykorzystali daną im szansę i wygrali 1:0. Jednak po końcowym gwizdku doszło do przepychanek między zawodnikami, Bartłomiej Drągowski "pozdrawiał" kibiców Legii obraźliwymi gestami, a gracze "Jagi" wdawali się w kłótnie z pracownikami stołecznego klubu. W przypływach negatywnych emocji Igor Tarasovs kopnął mikrofon Canal+, którym dostała rzecznik Legii. Takie zachowanie doprowadziło Jakuba Koseckiego do szewskiej pasji, chciał sam wymierzyć sprawiedliwość, lecz nie doszło do rękoczynów.

Legendą obrosła też pomeczowa konferencja prasowa z udziałem Michała Probierza, który nie ukrywał targających nim emocji i nie przebierał w słowach. - Dwie decyzje kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Należał nam się rzut karny, a ręka w naszym polu karnym była przypadkowa. Przyjadę do domu, pier...ę whisky, bo co mi zostało - mówił.

Jednak i Jagiellonia nie pozostawała dłużna i wiedziała, jak zakpić z rywala z Warszawy. Wszystko miało miejsce w sierpniu 2014 roku, kiedy Legia próbowała się otrząsnąć po decyzji UEFA, która wykluczyła zawodników Henninga Berga z dalszej rywalizacji o awans do Champions League i przyznała walkowera Celtikowi za występ nieuprawnionego do gry Bartosza Bereszyńskiego. Wówczas wychodzących na rozgrzewkę piłkarzy przywitał z głośników hymn Ligi Mistrzów.

Warto wspomnieć również o awanturze na trybunach przy Łazienkowskiej, kiedy to kibice Legii pomimo zamknięcia "Żylety" wywiesili "zdobyte" wcześniej flagi Jagiellonii, czym rozwścieczyli fanów z Podlasia. Na tym się jednak nie skończyło, ponieważ później przedostali się na sektor gości, gdzie rozpętała się bijatyka. Ostatecznie mecz został przerwany, Komisja Ligi przyznała walkower na korzyść drużyny z Białegostoku, a Legia musiała zapłacić 100 tys. złotych kary.

autor: Paweł Nowakowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: