SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Jan Urban po zwolnieniu z Lecha Poznań: To nie jest normalne

Jan Urban po zwolnieniu z Lecha Poznań: To nie jest normalne

29.08.2016, godz. 19:27
Jan Urban
Jan Urban foto: Super Express

- Moim zdaniem już na początku sezonu nie da się ocenić, że nic z tego nie będzie, ale jak widać ktoś to zrobił - mówi Jan Urban. Trener który w zeszłym roku wyciągnął Lecha z samego dna zostal zaproszony na spotkanie, na którym doszło do rozwiązania kontraktu.

"Super Express": Zaskoczenie?

Jan Urban: Trochę jestem zaskoczony, choć już od pewnego czasu wyobrażałem sobie, że tak będzie.   Widziałem po zachowaniu niektórych osób, że coś nie gra. My trenerzy musimy dobrze czytać mowę ciała. Po meczu z Koroną zauważyłem zmiany u pewnych osób i to się sprawdziło.

Były powody do zwolnienia?

Moim zdaniem to jest nienormalne, żeby po tak krótkim czasie oceniać, że będzie tylko gorzej. Myślę, że decyzja zapadła już po pięciu kolejkach a nie da się po tak krótkim czasie stwierdzić, że nic z tego nie będzie. Jeśli ja bym tak szybko oceniał zawodników, to dwóch okienek transferowych by nie starczyło, żeby uzupełnić skład…

Czyli pochopna decyzja?

Ktoś chciał to szybko ocenić i to właśnie zrobił. Moim zdaniem, by oceniać prawidłowo potrzeba czasu, to jest normalne, a nienormalne jest podejmowane na szybko takich decyzji. Nie mam jednak wpływu na takie sytuacje a będąc trenerem muszę to brać pod uwagę. Inna sprawa, że jest mi przykro, że nie mogę tego pociągnąć w górę. Uważam, że ta drużyna z czasem może grać dużo lepiej.

W takim składzie?

Nawet w takim składzie, choć ten zespół w ostatnich miesiącach mocno się się zmienił. Przede wszystkim stracił najlepszego piłkarza czyli Hamalainena, który strzelał najwięcej goli. Nie udało się go zastąpić i to niestety bardzo widać. Odszedł Karol Linetty, który dawał dużo tej drużynie. Odeszło kilku innych chłopaków, ktoś przyszedł, ale trzeba to poukładać a nie już na początku sezonu stwierdzić, że nic z tego nie będzie.

Miało być jeszcze większe wietrzenie szatni...

No i trochę tego wietrzenia było ale przecież zwolnić dużo piłkarzy się nie da, a trenera zwolnić najprościej. Taka brutalna prawda, nie mam wpływu na takie sytuacje.

Jakie wspomnienia zostaną z Poznania?

Same dobre wspomnienia, zabieram stąd dużo pozytywów. Udało się wyciągnąć zespół z samego dna, dojść do finału Pucharu Polski, zdobyć Superpuchar. W tym finale nam się udało, ale każdy chciał by choćby w nim zagrać, my graliśmy. Jako pierwszy polski zespół wygraliśmy w pucharach na włoskiej ziemi i tego nam nikt nie zabierze. Wprowadziliśmy też kilku młodych zawodników do zespołu, co wymagało sporo odwagi, ale wierzę, że opłaci się w przyszłości.

Jak wyglądało pożegnanie?

Zostałem zaproszony na spotkanie i wiedziałem już po co jadę. Przez te wszystkie dni od meczu z Koroną, powoli przyzwyczajałem się do myśli, że zostanę zwolniony. Przedstawiono mi decyzję i rozwiązaliśmy kontrakt. Szkoda, ale takie jest życie trenera.

Co dalej, wakacje?

Przepisy są takie, że w tej rundzie i tak nie mogę już prowadzić żadnego klubu, więc będzie czas by trochę odpocząć. Może pojadę sobie w końcu na ryby a potem zobaczymy. Szczerze mówiąc, to ja bym tu jeszcze kiedyś chętnie wrócił, bo Lech to klub z wielkim potencjałem…

autor: Piotr Chołdrych zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: