SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Lechia Gdańsk nie zwalnia tempa! Rozpędzony lider rozjechał outsidera z Łęcznej

Lechia Gdańsk nie zwalnia tempa! Rozpędzony lider rozjechał outsidera z Łęcznej

29.11.2016, godz. 07:23
Flavio i Marco Paixao, Lechia Gdańsk
foto: EAST NEWS

Po zwycięstwie 2:1 z Ruchem Chorzów przez chwilę to Jagiellonia Białystok była liderem LOTTO Ekstraklasy, ale Lechia Gdańsk odpowiedziała najlepiej jak mogła. Pewnie pokonała najgorszą drużynę ligi - Górnika Łęczna - i wróciła na pierwsze miejsce w tabeli. "Zielono-czarni" zanotowali czwartą kolejną ligową porażkę.

Po dwóch remisach 1:1 w Gdańsku zaczęto się niecierpliwić, ale nastroje kibiców połowicznie uspokoiło zwycięstwo 2:1 z Wisłą Płock. Mimo to przed starciem z Górnikiem Łęczna i tak narzekano na to, że Lechia nie potrafi wygrywać spotkań zdecydowanie i dużą różnicą bramek. W poniedziałkowy wieczór na Stadion Energa przyjechał jednak idealny przeciwnik, by zmienić taki stan rzeczy.

"Zielono-czarni" mieli za sobą trzy kolejne porażki i rozpaczliwie poszukiwali punktów, które pozwoliłyby im uciec z ostatniego miejsca w tabeli. Mimo to piłkarze z Łęcznej byli chyba świadomi, że grając na terenie dotychczasowego lidera LOTTO Ekstraklasy o jakiekolwiek "oczko" będzie bardzo trudno. Nie położyli się jednak przed Lechią i w pierwszej połowie stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, ale w kluczowych momentach brakowało im zimnej krwi i skuteczności.

A gospodarze konsekwentnie dążyli do strzelania goli i nie deprymowały ich kolejne pechowo niewykorzystane okazje. W 25. minucie wreszcie udało im się napocząć rywali i od tamtej pory mieli już z górki. Ładną indywidualną akcję Grzegorza Kuświka wykończył z bliska Marco Paixao strzelając swojego 6. gola w tym sezonie. Wydawało się, że następne bramki są tylko kwestią czasu, ale kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Gdańsku mieli prawo się niecierpliwić. Wreszcie jednak Rafał Wolski trafił w 69. minucie i wtedy stało się jasne, że Lechia nie odda zwycięstwa w tym spotkaniu. W końcówce swoją bramkę dołożył jeszcze Lukas Haraslin i skończyło się na wyniku 3:0.

Podopieczni Tomasza Nowaka notują najlepszą serię w tym sezonie, bo nie przegrali sześciu kolejnych meczów. Z kolei dla Górnika Łęczna to czwarta porażka z rzędu i coraz wyraźniej dostrzegamy pierwszego poważnego kandydata do spadku w tym sezonie.

Lechia Gdańsk - Górnik Łęczna 3:0 (1:0)

Bramki: M. Paixao 25, Wolski 69, Haraslin 86

Żółte kartki: Jarecki, Gerson

Lechia: Milinković-Savić – Stolarski, Janicki, Maloca (81. Vitoria), Wojtkowiak (58. Nunes) – Wolski, Chrapek, Krasić (70. Haraslin), Peszko - Kuświk, M. Paixao

Górnik: Małecki – Sasin, Komor, Szmatiuk, Jarecki – Bonin (80. Hernandez), Gerson, Tymiński (73. Dzalamidze), Drewniak, Grzelczak – Śpiączka (85. Ubiparip)

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: