SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Lechici wzięli Śląsk na celownik. Jan Bednarek: Mierzymy w dublet!

Lechici wzięli Śląsk na celownik. Jan Bednarek: Mierzymy w dublet!

19.11.2016, godz. 02:00
Jan Bednarek, Dawid Kownacki
Jan Bednarek, Dawid Kownacki foto: Super Express

Przebojem wdarł się do składu "Kolejorza", dobrze poczyna sobie w reprezentacji Polski U-21. Jan Bednarek (20 l.) jest jednym z największych wygranych pierwszej części sezonu, który rozpoczynał jako rezerwowy. W niedzielę jego Lech zagra ze Śląskiem Wrocław.

W lidze debiutował jako 17-latek we wrześniu 2013 roku. Szansę dał mu... Mariusz Rumak, obecny trener Śląska.

- Po debiucie był przestój - wspomina Bednarek. - Grałem w rezerwach, ale zacząłem zauważać, że to już nie wystarcza, że potrzebuję występów na wyższym poziomie. W tej sytuacji rozwiązaniem było w ubiegłym sezonie wypożyczenie do Łęcznej.

Latem wrócił do Lecha, gdzie na początku był trzecim stoperem.

- Ale sytuacja tak się rozwinęła, że zacząłem grać i już nie widzę innej opcji niż Lech. Szansa przyszła w Pucharze Polski z Podbeskidziem. Wykorzystałem ją i na razie miejsca w składzie nie oddaję - zaznacza.

Nowy trener Nenad Bjelica także zaufał reprezentantowi młodzieżówki.

- Ma bardzo dobre podejście do młodych zawodników - podkreśla piłkarz. - Bardzo dużo wymaga, u niego nie ma półśrodków. Dajesz z siebie 100 proc. Żaden z nas nie może się opiep... na treningu. Trener każe nam łapać przeciwnika, że tak się wyrażę - "za gardło".

Bednarek jest przekonany, że w tym sezonie Lech odniesie sukces.

- Mamy mocną drużynę i wierzę, że zdobędziemy dublet - mówi młody lechita, który dobrze wspomina naukę w MSP Szamotuły.

- Trenerzy Andrzej Dawidziuk i Bernard Szmyt super się uzupełniali, bardzo dużo mi pomogli - podkreśla. - Duża szkoda, że szkoła już nie istnieje. Mieszkałem w internacie, daleko od domu. Nie było łatwo, ale dzięki temu charakter się kształtował. To była możliwość rozwoju piłkarskiego, ale również osobistego. Trzeba było sobie samemu radzić, nie tylko w piłce, ale też w życiu.

Bednarek odkrył w sobie także talent kulinarny. Ostatnio nawet w jednym z programów telewizyjnych zademonstrował próbkę umiejętności.

- Gotować nauczyłem się, gdy przeprowadziłem się do Poznania. Mieszkałem sam, więc musiałem się nauczyć, żeby nie być głodnym - kończy filar obrony Lecha.

autor: Marcin Szczepański zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: