SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Legia Warszawa znalazła następcę Nemanji Nikolicia? Jacek Magiera ma plan

Legia Warszawa znalazła następcę Nemanji Nikolicia? Jacek Magiera ma plan

27.12.2016, godz. 15:29
Nemanja Nikolić, Nikolic
Nemanja Nikolić cieszy się po bramce w meczu Lech Poznań - Legia Warszawa 0-2 foto: Super Express

Nemanja Nikolić po zakończeniu rundy jesiennej przeszedł z Legii Warszawa do Chicago Fire. Reprezentant Węgier przez 1,5 roku gry strzelił 55 goli w barwach stołecznego zespołu, a w poprzednim sezonie został królem strzelców LOTTO Ekstraklasy i walnie przyczynił się do awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Niewykluczone, że mistrz Polski nie będzie musiał głęboko sięgnąć do kieszeni, aby znaleźć jego następcę, ponieważ ten znajduje się na Łazienkowskiej!

Nemanja Nikolić całkowicie zdominował rozgrywki LOTTO Ekstraklasy. Reprezentant Węgier strzelał, jak na zawołanie, nie było bramkarza w lidze, którego by nie pokonał. W poprzednim sezonie świętował z klubem mistrzostwo i Puchar Polski, został królem strzelców, a latem jego trafienia w eliminacjach Champions League sprawiły, że niemal po 20 latach stołeczny klub ponownie zagrał w najbardziej elitarnych rozgrywkach na Starym Kontynencie. Jednak w fazie grupowej za dużo nie pograł, strzelił tylko jednego gola przeciwko Borussii w Dortmundzie i po zakończeniu rundy jesiennej skorzystał z oferty złożonej przez Chicago Fire i to właśnie w MLS będzie kontynuował swoją karierę.

Jednak w zimowym okienku transferowym może odejść jeszcze drugi z napastników, czyli Aleksander Prijović. Jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania, więc to oznacza, że obrońca tytułu zostanie bez swoich najlepszych strzelców. Okazuje się, że szkoleniowiec Legii ma plan, jak ich zastąpić. Na środek ataku miałby wrócić Michał Kucharczyk, który jest już po rozmowie na ten temat z Jackiem Magierą. Byłby to dla niego powrót na tę pozycję, ponieważ przychodził na Łazienkowską ze Świtu Nowy Dwór Mazowiecki właśnie jako napastnik. - Swoje ambicje zawsze podporządkuje temu, co będzie dobre dla drużyny. To od trenera zależy ocena mojego potencjału i na pewno da mi zadania takie, jakich potrzebuje drużyna. Wiadomo, że dawno nie grałem na "dziewiątce", ale na przykład w meczu z Dundalk wystarczyła mi chwila, by stworzyć sobie sytuację i zdobyć gola - powiedział "Kuchy" w rozmowie z portalem futbolfejs.pl.

25-latek dodaje, że oczywiście potrzebowałby wsparcia ze strony szkoleniowca, lecz z czasem mogłoby to okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem. - Myślę, że jeśli się ogram z powrotem na tej pozycji, to może to wyglądać obiecująco. Muszę dostać trochę zaufania ze strony trenera, który da mi pograć na tej pozycji, pewnie także więcej treningów strzeleckich, na których pracuje się nad wykończeniem akcji. To mógłby być dla mnie nowy etap w Legii - mówi gracz Legii, który często braki techniczne nadrabia swoim zaangażowaniem. - Wirtuozem techniki nie jestem, ale mam zwyczajną technikę użytkową, która pozwala mi wykorzystać moje atuty. Trenerzy powtarzają mi, żebym grał najprościej, jak potrafię, bo będzie to z korzyścią dla drużyny. Ja mam szarpać na skrzydle, mam rozrywać szyki obronne rywala, ścigać się w pojedynkach biegowych i robić miejsce kolegom. I mam harować zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Taka jest moja rola w Legii. Może te akcje nie są tak widowiskowe i piękne, ale są potrzebne zespołowi - dodał.

autor: Paweł Nowakowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: