SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna ekstraklasa Maciej Bartoszek: Korona Kielce ma strzelać jak najwięcej

Maciej Bartoszek: Korona Kielce ma strzelać jak najwięcej

28.11.2016, godz. 07:05
Maciej Bartoszek, Korona Kielce
foto: EAST NEWS

Maciej Bartoszek (39 l.) znakomicie rozpoczął pracę w Koronie. Miesiąc temu kielczanie zajmowali ostatnie miejsce w tabeli, ale pod wodzą nowego trenera najpierw pokonali 2:1 Zagłębie Lubin, a w sobotę zdemolowali Pogoń aż 4:1. Po dwie bramki strzelili Vanja Marković i Nobil Aankour. - Najważniejsze dla mnie jest to, żeby piłkarze pokazywali charakter i narzucali swój styl rywalowi - mówi "Super Expressowi" Bartoszek.

"Super Express": - Zapowiadał pan ofensywną grę, ale takiej kanonady i pięknych goli niewielu się spodziewało...

Maciej Bartoszek: - Bramki były przepiękne, więc cieszę się podwójnie ze zwycięstwa. Mieliśmy w założeniach, żeby strzelać jak najwięcej, i piłkarze próbowali to robić. W kilku sytuacjach zachowali się idealnie.

- Tak ofensywny sposób gry to pana filozofia piłki czy wykorzystanie możliwości piłkarzy, których pan ma?

- Obejmując Koronę, musiałem przeanalizować potencjał zawodników. Zdecydowałem się i wybrałem określony sposób gry. Dwa pierwsze mecze potwierdziły, że piłkarze dobrze się w tym czują, ale do poprawy pozostaje bardzo dużo.

- W pierwszoligowej Chojniczance mógł pan być bohaterem, bo odmienił pan zespół, który jest teraz liderem. W Kielcach ryzyko pracy jest dużo większe. Długo zastanawiał się pan nad odejściem z Chojniczanki i objęciem Korony?

- Rozmowy z władzami klubu trochę trwały i nie była to dla mnie łatwa decyzja. Sądzę jednak, że każdy trener chce pracować w Ekstraklasie, a propozycja Korony była kusząca.

- Najszybciej dotarł pan chyba do Vanji Markovicia. Nie dość, że Serb strzelił swoje dwie pierwsze bramki w lidze, to jego drugie trafienie z woleja było przepiękne.

- Nie wiem, czy bardziej ja go zmobilizowałem, czy przyjazd dwóch braci na mecz, ale to chłopak z dużym potencjałem. W sobotę strzelił bardzo ważne gole, ale takie są moje oczekiwania, żeby piłkarze środka pola oddawali dużo strzałów na bramkę.

- To chyba dobrze rokuje, bo nie będziecie uzależnieni tylko od napastników, Palanki czy Sekulskiego.

- To jest bardzo istotne w sposobie gry, który preferuję. Ciężar zdobywania goli powinien być rozłożony na cały zespół. Obrońcy powinni to robić przy stałych fragmentach, jak również pomocnicy i skrzydłowi, bez względu na inne zadania, jakie mają.

- Korona po zwycięstwie z Pogonią wskoczyła na ósme miejsce w tabeli. Górna połówka to wasz cel?

- Oczywiście, że walczymy o jak najwyższą lokatę i miejsce w ósemce, ale wiem, w jakiej sytuacji objąłem zespół i ile pracy mnie czeka. O naszych celach konkretniej będziemy mogli mówić po ostatnim meczu w tym roku.

autor: Rozmawiał Jerzy Chwałek zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: