SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Marco Paixao znów bohaterem. W pojedynkę rozbił Pogoń Szczecin

Marco Paixao znów bohaterem. W pojedynkę rozbił Pogoń Szczecin

28.05.2017, godz. 19:19
Marco Paixao
Marco Paixao cieszy się po zdobytej bramce w meczu Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 3-0 foto: Super Express

Ostatnie tygodnie to dla Marco Paixao chyba najlepszy moment w tym sezonie. Po strzeleniu hat-tricka w starciu z Jagiellonią Białystok półtora tygodnia temu Portugalczyk znów trafił do siatki trzy razy. A tym razem jego ofiarą padła Pogoń Szczecin, która przegrała w Gdańsku z Lechią aż 0:4.

Lechia Gdańsk spośród tej wielkiej czwórki wciąż walczącej o mistrzowsko Polski ma chyba najgorszą sytuację. Po fazie zasadniczej dała się wyprzedzić wszystkim trzem najgroźniejszym konkurentom, a jak wiadomo w przypadku równej liczby punktów na koniec sezonu o miejscu w tabeli decyduje liczba "oczek" zdobyta po 30 kolejkach. Dlatego teraz choć podopieczni Piotra Nowaka mają obecnie taki sam dorobek co Jagiellonia Białystok i Lech Poznań, to zajmują dopiero czwarte miejsce.

Choć na mistrzostwo według bukmacherów mają najmniej szans ze wszystkich wciąż walczących o nie drużyn, to jednak nie zamierzają się poddawać. Jednak by marzyć o tytule musieli w niedzielny wieczór pokonać u siebie Pogoń Szczecin. I po raz kolejny w tym sezonie pokazali, że na własnym terenie są piekielnie groźni. Popisowe zawody znów rozgrywał Marco Paixao, który podobnie jak w poprzednim domowym starciu z Jagiellonią (4:0) ustrzelił hat-tricka. Świetnie wyglądał też Rafał Wolski, który zaliczył dwie asysty, a coraz więcej kibiców i ekspertów domaga się jego powrotu do narodowej reprezentacji.

To nie był jednak koniec znakomitych wiadomości dla kibiców Lechii. Przy wysokim prowadzeniu trener Nowak postanowił dać szansę zmiennikom - tym, którzy mocno zasłużyli się dla klubu, a którzy wkrótce z niego odejdą. I tak na boisku zameldowali się Piotr Wiśniewski, a nawet bramkarz Mateusz Bąk, który zastąpił Dusana Kuciaka. Jednak prawdziwe wejście smoka zaliczył ten pierwszy. Nie przebywał na murawie nawet pięciu minut, kiedy to trafił do siatki i ustalił wynik spotkania na 4:0.

Lechia rozgromiła Pogoń i pozostaje w wyścigu o mistrzostwo. A przy okazji dała Legii Warszawa dość jasny sygnał, że w ostatniej kolejce w starciu na Łazienkowskiej zamierza zrobić wszystko, by sięgnąć po tytuł.

Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 4:0 (2:0)

Bramki: Marco Paixao 20, 34, 70, Piotr Wiśniewski 80

Żółte kartki: Joao Nunes, Ariel Borysiuk, Steeven Vitoria, Piotr Wiśniewski - Sebastian Rudol, Mate Cincadze

(Oceny w skali 1-6)

Lechia: Kuciak 4 (83. Bąk 3) – Maloca 4, Nunes 3, Vitoria 3, Sławczew 3 – Peszko 4 (77. Wiśniewski 4), Haraslin 3 – Borysiuk 3, Krasić 3, Wolski 5 (71. F. Paixao 3) – M. Paixao 5.

Pogoń: Słowik 2 – Niepsuj 3, Rudol 2 (62. Matynia 3), Fojut 3, Obst 2 – Gyurcso 2, Murawski 3 – Cincadze 2 (61. Kort 3), Drygas 3, Delew 3 – Listkowski 3 (81. Kowalczyk 2).

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: