SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna ekstraklasa Nerwy do końca, ale Legia wciąż liderem. Korona złamana w Kielcach!

Nerwy do końca, ale Legia wciąż liderem. Korona złamana w Kielcach!

28.05.2017, godz. 20:10
Legia Warszawa zdobyła Poznań!
foto: CYFRASPORT

Legia Warszawa do ostatnich minut musiała drżeć o wynik wyjazdowego meczu z Koroną Kielce, ale ostatecznie zdołała go wygrać 1:0 i zachowała pozycję lidera LOTTO Ekstraklasy. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Dominik Nagy po kapitalnej asyście Vadisa Odjidji-Ofoe.

Legia pojechała do Kielc jako lider ekstraklasy, ale była pod ogromną presją. Ewentualna strata punktów oznaczałaby komplikację sytuacji w tabeli w kontekście walki o mistrzostwo i meczu w ostatniej kolejce z Lechią Gdańsk. Dlatego spodziewaliśmy się, że podopieczni Jacka Magiery mocno wejdą w ten mecz i od początku spróbują udowodnić gospodarzom, kto jest faworytem tego starcia.

Tymczasem sprawy na boisku potoczyły się zupełnie inaczej, niż oczekiwaliby tego goście. Po kielczanach widać było wyraźnie, że choć grają już o przysłowiową pietruszkę, to wciąż nie brakuje im motywacji. Byli bardzo ambitni, momentami wręcz agresywni, ale taka gra przynosiła efekt. Legioniści gubili się w rozegraniu, łatwo dawali sobie odbierać piłki, a sami nie potrafili wymienić kilku celnych podań. Korona nie zdołała jednak przekuć tego okresu przewagi na gole, a gdy do głosu doszli goście, to zrobili to już bardzo konkretnie. Najpierw stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Thibault Moulin, po chwili w słupek trafił Guilherme, ale wreszcie bramkę po podaniu Vadisa Odjidji-Ofoe zdobył Dominik Nagy i dał swojej drużynie prowadzenie.

Po przerwie gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Mocno motywowała ich obecność na trybunach kompletu publiczności, dlatego od pierwszego gwizdka drugiej połowy starali się narzucić wysokie tempo i strzelić bramkę wyrównującą. To była jednak woda na młyn dla Legii, która nastawiona na kontry raz po raz groźnie atakowała. Ale pod bramką Milana Borjana cały czas brakowało skuteczności. Jednak mimo wielkich nerwów do ostatniego gwizdka wynik nie uległ już zmianie, a Legia utrzymała pozycję lidera LOTTO Ekstraklasy.

KORONA KIELCE - LEGIA WARSZAWA 0:1

Bramki: Dominik Nagy 35

Żółte kartki: Łukasz Broź, Dominik Nagy, Arkadiusz Malarz - Rafał Grzelak, Bartosz Kwiecień, Bartosz Rymaniak, Jakub Mrozik, Jacek Kiełb, Milan Borjan, Dani Abalo

(oceny w skali 1-6)

Korona: Borjan 5 - Rymaniak 3, Kwiecień 3, Grzelak 2, Kallaste 2 (46. Mrozik 3) - Żubrowski 3, Możdżeń 3 - Kiełb 3, Aankour 3 (73. Kotarzewski 2), Palanca 3 - Górski 3 (55. Marković 3)

Legia: Malarz 4 - Broź 3, Dąbrowski 3, Pazdan 3, Hlousek 3 - Kopczyński 3, Moulin 4 - Guilherme 2 (90. Rzeźniczak), Odjidja-Ofoe 5, Nagy 4 (80. Chukwu 2) - Radović 2 (75. Hamalainen 2)

RELACJA NA ŻYWO Strona odświeża się automatycznie co 30 sekund
False 3229 False 1 2017-05-28 17:45:00 True 30
autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: